Dziennik Gazeta Prawana logo

"Skłócili się ze wszystkimi sojusznikami, a później zaczęli się poniżać. Pełzamy w polityce międzynarodowej"

11 lipca 2018, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński
Premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński/PAP Archiwalny
Na Polsce można w tym momencie wszystko wymusić; teraz będą przychodziły kolejne państwa i mówiły co im się nie podoba - ocenił w środę wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15), odnosząc się do ostatniej noweli ustawy o IPN, która - jego zdaniem - została wymuszona przez USA i Izrael.

Tyszka był pytany w TOK FM o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w rozmowie z tygodnikiem "Sieci" mówił, że "konstytucję łamie opozycja wychodząc poza normalne, przyjęte w demokratycznym świecie sposoby wyrażania krytyki". Według posła Kukiz'15, opozycja, m.in. PO, to "ludzie pełni hipokryzji", ponieważ - jak przypomniał - podczas czerwcowego posiedzenia Sejmu procedowany w trybie pilnym projekt nowelizacji ustawy o IPN "w sposób oczywisty łamał art. 123 konstytucji i oni wszyscy jak jeden mąż zagłosowali za, cała Platforma Obywatelska".

Zdaniem wicemarszałka Sejmu, opozycja nie może "stroić się w szaty obrońców praworządności, jeżeli sami przykładają rękę do łamania konstytucji i to bardzo wulgarnego". - zauważył Tyszka.

- mówił poseł Kukiz'15.

Dopytywany czy oznacza to, że Polska "nie wstała z kolan", Tyszka odparł:

- ocenił Tyszka.

Ostatnia nowela ustawy o IPN uchwalona została 27 czerwca. Tego dnia Sejm uchwalił, Senat przyjął bez poprawek a prezydent podpisał nowelizację ustawy o IPN. Uchyla ona artykuły: 55a, który grozi karami grzywny i więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi i państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie III Rzeszy i art. 55b, który głosi, że przepisy karne mają się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca - "niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu".

Jeszcze tego dnia premierzy Polski i Izraela: Mateusz Morawiecki w Warszawie oraz Benjamin Netanjahu w Tel Awiwie podpisali wspólną polsko-izraelską deklarację. Podkreślono w niej, że relacje między Polską i Izraelem oraz między ich społeczeństwami "opierają się na głębokim zaufaniu i zrozumieniu" oraz współpracy "na arenie międzynarodowej, jak również w kwestiach związanych z zachowaniem pamięci i nauczaniem o Holokauście".

W oświadczeniu przywódcy zadeklarowali m.in. brak zgody na przypisywanie Polsce lub całemu narodowi polskiemu winy za okrucieństwa nazistów i ich kolaborantów, podkreślili swobodę badań naukowych oraz potępili wszelkie formy antysemityzmu oraz "antypolonizm oraz inne negatywne stereotypy narodowe". Morawiecki i Netanjahu zaapelowali również o powrót do "spokojnego dialogu opartego na wzajemnym szacunku w dyskursie publicznym".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj