Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostry spór polskich europosłów o Jugendamty. "Platforma po raz kolejny broni niemieckich interesów"

3 października 2018, 20:59
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Julia Pitera
Julia Pitera/PAP Archiwalny
Europosłanka Julia Pitera (PO) złożyła poprawki do projektu rezolucji PE, przewidujące wykreślenie z niej wezwania do KE o kontrolę praktyk stosowanych przez niemieckie Jugendamty. Poprawki krytykuje europoseł Kosma Złotowski (PiS). Pitera odpiera zarzuty.

Głosowanie nad projektem rezolucji w sprawie roli niemieckiego Urzędu ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt) w transgranicznych sporach wraz z poprawkami ma się odbyć w przyszłym tygodniu w komisji petycji (PETI) Parlamentu Europejskiego. Jeśli projekt zostanie poparty przez większość członków tej komisji, trafi pod głosowanie na sesji plenarnej europarlamentu.

Jak informują autorzy dokumentu, projekt rezolucji powstał, bo do komisji dotarło wiele petycji w sprawie domniemanej systematycznej dyskryminacji rodziców niebędących obywatelami niemieckimi przez Jugendamty w transgranicznych sporach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej i opieki nad dziećmi.

Europosłowie wzywają w nim do zapewnienia dokładnych kontroli procedur i praktyk stosowanych w niemieckim systemie prawa rodzinnego, w tym w Jugendamtach, w przypadku transgranicznych sporów rodzinnych. Apelują też do krajów członkowskich w ramach Rady UE o usprawnienie współpracy sądowej i administracyjnej oraz dialogu transgranicznego między władzami Niemiec a władzami innych państw członkowskich w tego typu sporach.

Kosma Złotowski opublikował w środę na Twitterze treść poprawek, jakie do projektu rezolucji złożyła Julia Pitera. Z jednej z nich - jak informuje - wynika, że europosłanka PO chce wykreślenia z projektu rezolucji m.in. zapisu, w którym PE "wzywa Komisję Europejską do zapewnienia dokładnych kontroli procedur i praktyk stosowanych przez Niemiecki Urząd ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt) pod kątem ich niedyskryminacyjnego charakteru w zakresie sporów dotyczących rodzin międzynarodowych".

Projekt rezolucji @EP_Petitions bardzo krytycznie ocenia działania Jugendamtów. Niestety poprawki Julii Pitery znacznie osłabiają ten tekst! Smutne, że w tak ważnej sprawie trudno jest @Platforma_org stanąć po stronie polskich rodziców. @mwojcik_ @TomaszPoreba @ZdzKrasnodebski pic.twitter.com/OweJYiH7bB

Kosma Złotowski (@KosmaZlotowski) 3 October 2018

Z wpisu Złotowskiego wynika też, że w innej poprawce Pitera chce wprowadzenia zapisu, który "przypomina, że komisja petycji przeprowadziła wizytę rozpoznawczą w Niemczech w 2011 roku i nie znaleziono wówczas przesłanek do stwierdzenia, że niebędący Niemcami rodzice w małżeństwach międzynarodowych są przedmiotem jakiejkolwiek dyskryminacji ze strony niemieckiego Urzędu ds. Dzieci i Młodzieży (Jugendamt)".

Złotowski napisał w tej sprawie komentarz na Twitterze. "PO po raz kolejny staje w obronie niemieckich interesów w PE, tym razem kosztem m.in. polskich rodzin, które padły ofiarą Jugendamtów. Poprawki Julii Pitery szkodzą wysiłkom Ministerstwa Sprawiedliwości w walce z dyskryminacją Polaków w Niemczech" – wskazał.

#PO po raz kolejny staje w obronie niemieckich interesów w #PE, tym razem kosztem https://t.co/JYkzMCET6C. polskich rodzin, które padły ofiarą Jugendamtów. Poprawki Julii Pitery szkodzą wysiłkom @MS_GOV_PL w walce z dyskryminacją Polaków w Niemczech. @WLPomorski @wPolityce_pl pic.twitter.com/KFvk3CkeuG

Kosma Złotowski (@KosmaZlotowski) 3 October 2018

W rozmowie z PAP europoseł PiS powiedział, że już "od jakiegoś czasu mówi się o kłopotach polskich rodziców w Niemczech z Jugendamtami". - – powiedział Złotowski.

Pitera odrzuca jednak oskarżenia, podkreślając, że zależy jej na jak najszerszym oglądzie każdej sprawy trafiającej do komisji petycji, a nie tylko relacji jednej strony zgłaszającej się po pomoc.

- – powiedziała PAP Pitera.

Oceniła, że gdyby komisja petycji miała opierać się na relacji jednej strony, tej, która czuje się pokrzywdzona, na pewno nie znajdzie się dobrego rozwiązania. - – przekonywała.

To nie pierwsza rezolucja komisji petycji PE w tej sprawie. W 2012 r. przyjęła ona raport po zbadaniu skarg rodziców z różnych państw UE, którzy zarzucali Jugendamtom utrudnianie lub wręcz uniemożliwianie im kontaktów z dzieckiem w przypadkach, gdy sąd orzekł dostęp rodzicielski pod nadzorem.

W Polsce głośne były sprawy rozwiedzionych Polaków mieszkających w Niemczech, którzy skarżyli się, że niemieckie instytucje uniemożliwiały im posługiwanie się językiem polskim w czasie nadzorowanych spotkań z dziećmi. Podobne problemy zgłaszali też rodzice z Francji i Włoch.

Europosłanka Lena Kolarska-Bobińska (PO) mówiła w lipcu 2012 roku, gdy rezolucja została przyjęta, że chociaż raport komisji petycji PE nie ma "mocy sprawczej", to jako oficjalny dokument "będzie ważnym argumentem dla rodziców wobec niemieckich instytucji". - - zaznaczyła. - - mówiła.

W raporcie z 2012 r. europosłowie komisji PE zalecili utworzenie "odpowiedniego mechanizmu odwoławczego do rozpatrywania skarg" na Jugendamty, a także m.in. umożliwienie rodzicom częstszych spotkań z dziećmi oraz dopuszczenie wszystkich języków i tłumaczeń ustnych podczas takich wizyt.

Pierwszy krytyczny raport komisji petycji ws. niemieckich Jugendamtów powstał w styczniu 2009 r., gdy kierował nią Marcin Libicki, wówczas europoseł PiS. Raport nie został jednak formalnie przyjęty przez komisję PE. Drugi raport, przyjęty przez tę komisję w 2012 r., powstał po wizycie studyjnej w Berlinie siedmiorga europosłów, w tym Kolarskiej-Bobińskiej. Wizyta odbyła się pod koniec 2011 r.

Przyjęcie raportu poprzedzone było sporem o poprawki, ponieważ - jak mówiła wtedy Kolarska-Bobińska - niemieccy eurodeputowani domagali się maksymalnie ogólnych sformułowań w raporcie, a szczegółowe zalecenia odbierali jako "ingerencję" w suwerenność krajowych instytucji.

Działalność Jugendamtów jest regulowana przez poszczególne landy niemieckie. Niemcy są państwem federalnym, złożonym z 16 krajów związkowych (landów), które mają szerokie kompetencje w zakresie oświaty, nauki i kultury oraz służb policyjnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj