W czwartek poseł Kukiz'15 Paweł Skutecki spotkał się w Syrii z prezydentem tego kraju Baszarem el-Asadem. - Byłem w Libanie, gdzie spotkałem się m.in. z prezydentem Michelem Aounem, a w Syrii miałem umówione spotkanie z wielkim muftim i patriarchą chrześcijańskim, a że było miło, to poszło dalej - relacjonował w rozmowie z PAP Skutecki. Pytany, czy nie planował podczas swojej wizyty spotkania z el-Asadem, odpowiedział, że nie. - Byłem umówiony z posłami i z opcji rządowej, i z opozycji. Rozmowy tak się potoczyły, że otrzymaliśmy zaproszenie od prezydenta, więc żal było nie skorzystać - oznajmił.

Skutecki przyznał, że spotkanie z Asadem trwało około godziny i dotyczyło m.in. współpracy ws. powrotu syryjskich uchodźców, pomocy na miejscu czy sankcji międzynarodowych nałożonych na Syrię.

- Dostaliśmy dużo informacji na temat potencjału gospodarczego Syrii, ich miast przemysłowych wolnych od obciążeń biurokratycznych i fiskalnych. Trzeba czekać na moment, aż sankcje się skończą i wejść wreszcie z odbudową jakiegoś państwa jako pierwsi, a nie ostatni - powiedział PAP poseł.

Paweł Kukiz w rozmowie z PAP podkreślił, że Skutecki przed wyjazdem poinformował go tylko, że leci do Libanu na prywatnym paszporcie za własne pieniądze, na co on wyraził zgodę. - Pojęcia nie miałem o tym, że spotka się z Asadem - powiedział. Dodał, że absolutnie odcina się od tego spotkania. - Niedopuszczalne jest też to, żeby jakikolwiek poseł z jakiejkolwiek opcji politycznej prowadził swoją politykę zagraniczną - dodał.

- Wielokrotnie, również w obecności posłów, mówiłem, że wszystkie wyjazdy w rejony kontrowersyjne, o swojej specyfice, powinny być zgłaszane do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - mówił. Jak dodał, temat wizyty Skuteckiego w Syrii zostanie poruszony podczas posiedzenia klubu Kukiz'15, które odbędzie się 6 listopada we wtorek.

Schetyna: Tego nie można zaakceptować

- Spotkanie posła Kukiz'15 Pawła Skuteckiego z prezydentem Syrii Baszarem el-Asadem naprawdę szkodzi obrazowi polskiego parlamentu; tego nie można zaakceptować i nie można na takie zachowania przyzwalać - ocenił wcześniej w piątek lider PO Grzegorz Schetyna.

Skutecki poinformował w czwartek na Facebooku, że w Syrii spotkał się z m.in. prezydentem Baszarem el-Asadem, liderami religijnymi, posłami frakcji rządowej i opozycji oraz prezydium parlamentu. Schetyna zapytany w piątek przez dziennikarzy, czy jako przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych wiedział o tych rozmowach, odparł: absolutnie nie.

Nie wiedziałem i jeśli pytano by o rekomendację, to absolutnie udzielałbym negatywnej - oświadczył lider Platformy. To są sprawy, które naprawdę szkodzą obrazowi polskiego parlamentu, tego nie można zaakceptować i nie można na takie zachowania przyzwalać - oświadczył Schetyna.

Skutecki napisał na Facebooku m.in.: "Polacy zbierają pieniądze na pomoc dla Syryjczyków, rząd zapowiada budowę stu mieszkań żeby uchodźcy mieli dokąd wracać, firmy z błyskiem w oku czekają na sygnał do odbudowy kraju, ale... nikt - oprócz ministra Papierza - się nie ruszył, żeby zobaczyć jak sytuacja wygląda na miejscu. My pojechaliśmy. Spotkaliśmy się ze wszystkimi".

"Przyjechaliśmy do Damaszku żeby na własne oczy zobaczyć bezpieczne, normalnie funkcjonujące, tętniące życiem miasto. Drugi cel był dla mnie, jako przewodniczącego zespołu ds. dialogu międzykulturowego i międzyreligijnego równie ważny: musiałem się przekonać, jak traktowane są mniejszości religijne. Zobaczyłem sąsiadujący od czterystu lat z meczetem kościół i muzułmanów z dumą pokazujących ulicę, którą spacerował Jan Paweł II" - dodał poseł Kukiz'15.

Pod koniec sierpnia MSZ poinformowało, że wiceminister spraw zagranicznych Andrzej Papierz w dniach 27-29 sierpnia złożył wizytę w Libanie i Syrii, której głównymi tematami były "relacje dwustronne, sytuacja w rejonie Bliskiego Wschodu, w tym w Libanie i w Syrii, a także możliwości zapewnienia pomocy uchodźcom syryjskim w ramach ustaleń z wcześniejszych wizyt w Libanie premiera Mateusza Morawieckiego oraz sekretarz stanu w KPRM ds. pomocy humanitarnej Beaty Kempy".

MSZ podało, że "rozmowy wiceministra Papierza z ministrem spraw zagranicznych Libanu Gebranem Bassilem oraz wiceministrem spraw zagranicznych Syrii dr. Faisalem Al-Moukdadem miały także na celu omówienie perspektyw rozwiązania konfliktu syryjskiego oraz ustalenie warunków dla wznowienia w przyszłości polskiej obecności dyplomatycznej w Damaszku. Aktywność polskiej dyplomacji w obszarze poszukiwania politycznego rozwiązania konfliktu syryjskiego wpisuje się także w działania związane z członkostwem Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ".

Syryjska wojna domowa trwa od 2011 roku. Stała się złożonym konfliktem z udziałem mocarstw i grup dżihadystycznych. Jak podawano pod koniec września, syryjskie siły rządowe, wspierane przez Rosję i Iran, odbiły z rąk rebeliantów sprzeciwiających się reżimowi Asada (wspieranych przez Turcję), większość terytorium, które opanowali oni od 2011 roku. Jak się ocenia w wyniku tego konfliktu życie straciło ponad 400 tysięcy ludzi, a kilka milionów musiało uciekać ze swoich domów. Reuters pisał niedawno, że 5,6 mln ludzi opuściło Syrię, a ok. 6,6 mln to przymusowi przesiedleńcy wewnątrz kraju.