Sprawa wywołała wielkie emocje podczas pierwszej sesji, radnego Kałużę wybuczano kiedy odbierał zaświadczenie o wyborze, padały okrzyki: "zdrajca", "sprzedawczyk".

- Złożymy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – zapowiedział podczas briefingu w przerwie posiedzenia Borys Budka. - Wiadomo, PiS ma swoją aferę GetBack, NBP, KNF, być może będzie miało swoją śląską aferę, natomiast jeżeli prokuratura tę sprawę umorzy, to oczywiście może ona zostać podjęta wówczas, gdy prokuratura będzie pod niezależnym nadzorem, a nie polityka PiS – powiedział b. minister sprawiedliwości.

- Trudno wymagać, żeby teraz prokurator generalny, który jest kolegą z rządu pana ministra Tobiszowskiego, w jakiś rzetelny czy obiektywny sposób wyjaśnił, czym tak naprawdę pan minister Dworczyk, minister Tobiszowski skusili tę osobę, jakimi korzyściami osobistymi, majątkowymi mamy do czynienia – dodał Borys Budka.

Dzięki tej decyzji Kałuży PiS zyskało większość w Sejmiku Woj. Śląskiego. Podczas środowej, pierwszej sesji Sejmiku Woj. Śląskiego nowej kadencji, wybrane mają zostać nowe władze tego regionu.

Jak poinformowała w środę Monika Rosa, Wojciech Kałuża przestał być już członkiem Nowoczesnej.

- Radny Wojciech Kałuża, wybrany z list Koalicji Obywatelskiej, rekomendowany przez Nowoczesną ogłosił, że przechodzi dzisiaj do PiS-u. Podpisał kontrakt, który jest kontraktem w jedną stronę - powiedziała Rosa podczas środowego briefingu przed.

- Nie znamy ceny tego kontraktu. Z pewnością nie była to kwestia programowa. Oszukał nas, oszukał tysiące Ślązaków, którzy zagłosowali na niego w tych wyborach. Zagłosowali na niego, na Koalicję Obywatelską, a on teraz, sprzeniewierzając te wszystkie wartości – za pieniądze? Tego nie wiem. Za stanowiska? Prawdopodobnie – mówi: teraz idę w koalicję z PiS - oceniła Rosa.

- Jest to niedopuszczalne. Jest to tak naprawdę droga w jedną stronę. Kłamstwo, brak wartości, oszustwo - dodała szefowa śląskiej Nowoczesnej.

- Wszyscy czujemy się dzisiaj podle - powiedział sekretarz generalny Nowoczesnej Adam Szłapka.

- Postawiliśmy na nie takiego człowieka. Koalicja Obywatelska, Nowoczesna postawiła na człowieka, który najprawdopodobniej – mamy jeszcze chwilę czasu – dał się skorumpować, czy za stanowisko, czy za – jak to w jednej z rozmów powiedział – ustawienie swojego życia finansowego do końca - ocenił Szłapka.

- To jest droga bardzo krótka, droga w jedną stronę. Mówimy: Wojtek, jeśli zmienisz tę decyzję, to masz szansę powrotu. Jeśli nie, będziesz symbolem korupcji politycznej, skorumpowania się i sprzedaży. 25 tys. wyborców głosowało nie na Wojciecha Kałużę, tylko na Koalicję Obywatelską - diagnozował sekretarz Nowoczesnej.

- Jego środowisko, jego znajomi, jego przyjaciele są zawiedzeni, zaskoczeni tą decyzją tak, jak my. Dlatego bardzo mocno odcinamy się od tego, potępiamy tą decyzję i uważamy, że takie sprzeniewierzenie się wartościom, za pieniądze najprawdopodobniej, jest najgorszym, co jest możliwe w polityce. Potępiamy to z całej siły - zadeklarowali Szłapka.

- Będziemy walczyć o to, żeby Koalicja Obywatelska wybrała następne wybory i żeby jak najszybciej w woj. śląskim wróciły wartości, a nie tylko korupcja polityczna - dodał.

Wcześniej, podczas porannej konferencji prasowej w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim o porozumieniu programowym poinformował szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. - To wielka szansa dla rozwoju całego regionu – powiedział w Katowicach Dworczyk.

- Moją partią jest Śląsk, wyborcy oczekują skuteczności, stąd moja decyzja o wsparciu dobrego programu dla Śląska - mówi z kolei Kałuża, który przesądził o większości dla PiS w Sejmiku Woj. Śląskiego.

Były wiceprezydent Żor i żorski radny startował do sejmiku z list Koalicji Obywatelskiej. Poparło go 25,1 tys. wyborców. - Oczekują ode mnie skuteczności, stąd moja decyzja o wsparciu dobrego programu, dobrych rozwiązań dla Śląska – dodał Kałuża.

W październikowych wyborach PiS uzyskało w Sejmiku Woj. Śląskiego 22 mandaty. Koalicja Obywatelska zdobyła 20 mandatów, SLD wprowadziło 2 radnych, a PSL – 1 (regionaliści nie są reprezentowani).

Jeszcze we wtorek przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego poinformowali o zawarciu umowy koalicyjnej w Sejmiku Województwa Śląskiego. Jak poinformował podczas wtorkowego briefingu w Katowicach szef śląskiej Platformy Obywatelskiej i marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa, przewidziany w umowie koalicyjnej podział miejsc w przyszłym zarządzie woj. śląskiego przewiduje po dwa miejsca dla KO i SLD oraz jedno dla PSL.

W poprzedniej, piątej kadencji samorządu województwem śląskim rządziła koalicja: PO, PSL, SLD oraz Śląskiej Partii Regionalnej.

"Niestety, radny oszukał ponad 20 tys. wyborców, którzy na niego głosowali. Za cenę osobistych korzyści zdradził wartości, pod którymi podpisywał się startując w wyborach z listy #KoalicjaObywatelska. Na #Śląsk.u #Kałuża od dziś stanie się symbolem tego, co najgorsze w polityce" - napisał na Twitterze wiceprzewodniczący PO Borys Budka.

W podobnym tonie wypowiedziała się szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, która na Twitterze oceniła, były radny Nowoczesnej jest "zdrajcą", który "zwyczajnie się sprzedał".

W środę po południu Kałuża został wicemarszałkiem województwa śląskiego z PiS.