Morawiecki powiedział, że na skutek polityki klimatycznej UE i błędów poprzedników "rzeczywiście są pewne mechanizmy, które pchają cenę (energii - PAP) do góry".
- - powiedział.
- - wyjaśnił.
Premier dodał, że rząd opiera się w swojej polityce na trzech filarach: bezpieczeństwie, regulacji i konkurencji.
- - podkreślił.
Wskazał, że bardzo ważnym priorytetem jest też stabilność dostaw energii, dlatego budowane są nowe elektrownie i pokazano nową strategię. Ostatnim komponentem jest regulacja - państwo ma instrumenty, które wykorzystuje, żeby jak najlepiej wpływać na "z jednej strony stabilność cen, a z drugiej strony również dbać o portfele mieszkańców i konkurencyjność i zdolności inwestycyjne przedsiębiorstw".
Morawiecki: Obniżymy akcyzę i opłatę przejściową
- - powiedział premier. Dodał, że "od tego trzeba liczyć również VAT, około 0,5 mld złotych".
- - zaznaczył. - - dodał.
W sumie, jak zaznaczył, będzie to dawać "około 4 miliardy".
- - powiedział Morawiecki.
Premier: Minister energii zlecił audyt w spółkach energetycznych
- - powiedział Morawiecki.
Jak przekazano w środę prezes URE zakończył postępowanie ws. skoku cen w kontraktach na giełdzie energii elektrycznej z pierwszej połowy tego roku, a dokumentację przekazał do prokuratury. Postępowanie, które regulator zarządził w czerwcu, miało na celu ustalenie czy zachodzi uzasadnione podejrzenie manipulacji na rynku określone w przepisach rozporządzenia REMIT (rozporządzenie PE i Rady ws. integralności i przejrzystości hurtowego rynku energii).
Morawiecki poinformował w piątek, że "minister Tchórzewski już zlecił audyt wszędzie, we wszystkich spółkach". - - mówił szef rządu.
Jak podkreślił sprawa musi być wyjaśniona ponad wszelką wątpliwość. - - zapewnił premier.
W piątek w rozmowie z dziennikarzami prezes URE Maciej Bando ocenił, że to, co się obecnie dzieje z cenami energii, to przekroczenie zasad etycznego obrotu, zasad etycznego handlu.
Podkreślił, że po pięciu i pół miesiącach szczegółowych badań Urząd zgromadził taki materiał dowodowy, który umożliwił u złożenie uzasadnionego wniosku do prokuratury. Jak dodał, fakt, że ceny energii rosną w gwałtownym tempie, jedynie z powodu rosnących cen uprawnień do emisji CO2 i cen węgla "wydaje się w sposób jednoznaczny obalony".
Jak dodał, urząd zaobserwował, że różnica między ceną sprzedaży (energii - PAP) w "ostatnich latach i miesiącach" - po odjęciu kosztów węgla i uprawnień do emisji CO2, czyli tego, czym się tłumaczą spółki uzasadniając podwyżki - "gwałtownie" wzrosła.
- - mówił. Przyznał, że choć ceny obu tych składników wzrosły, ale nie na tyle by - jak podkreślił - przedsiębiorcy potykali się z ofertami rzędu 400, czy nawet 500 zł za MW. Według wyliczeń URE cena MW powinna wynosić ok. 330 zł.
Tchórzewski zaznaczył, że dostawcy energii będą mogli korzystać z ok. 8 mld zł, co zapewni im środki na dotychczasowym poziomie i pozwoli na uruchomienie systemu inwestycyjnego.
Tchórzewski mówił też, że samorządy, które uważają, że umowy z dostawcami energii są na "zbyt wysokim poziomie", "jeśli chcą, mogą zmienić te umowy na dwuletnie, żeby mieć większą pewność finansową". Dodał, że "przedsiębiorstwa, które kupują energię, będą mogły zbliżyć się z do tych stawek, które były do tej pory".
- - mówił szef resortu energii.