Na konferencji prasowej w siedzibie Razem, w której wzięli udział m.in. przedstawiciele Unii Pracy, PPS, OPZZ, Ruchu Sprawiedliwości Społecznej oraz ruchu Wolność i Równość, Zandberg poinformował, że organizacje te deklarują, że "będzie lewicowa lista w wyborach do PE", a Polacy "nie będą skazani na wybór między prawicą zamordystyczną a prawicą liberalną".
- - mówił Zandberg.
Jak ocenił, pomysł, że wybór "tylko pomiędzy Grzegorzem Schetyną i byłym przewodniczącym Młodzieży Wszechpolskiej Romanem Giertychem u jego boku a Jarosławem Kaczyńskim i byłym przewodniczącym Młodzieży Wszechpolskiej Adamem Andruszkiewiczem u jego boku" jest "obraźliwy dla Polaków".
- - przekonywał członek zarządu Partii Razem.
Ostatecznej decyzji w sprawie formuły startu do europarlamentu nie podjęło dotąd SLD, które równolegle do negocjacji ze środowiskami lewicowymi prowadzi rozmowy m.in. z PO, PSL i Nowoczesną o szerokiej liście "ugrupowań prodemokratycznych".