We wtorek Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zarzuciła byłemu rzecznikowi MON Bartłomiejowi M. oraz b. posłowi Mariuszowi Antoniemu K. zarzuty "powoływania się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł".
Trzymiesięczny areszt tymczasowy zastosował w środę wobec Bartłomieja M. Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu (Podkarpackie), przychylając się do wniosku prokuratury. Obrońcy Bartłomieja M. zapowiedzieli złożenie odwołania od tej decyzji.
– powiedział wicepremier Gowin zapytany w Polsat News, czy wierzy w winę Bartłomieja M.
Dodał, że plotki, które "krążyły o Bartłomieju M. w świecie politycznym, były dla niego bardzo mało sprzyjające". powiedział.
Zapytany, w jakim świetle stawia ta sytuacja byłego szefa MON Antoniego Macierewicza, odpowiedział, że "nie jest rzeczą szczególnie fortunną, że pan minister Macierewicz tak bardzo angażuje się w obronę dobrego imienia Bartłomieja M.".
- ocenił Gowin.
We wtorek w Telewizji Republika b. szef MON Antoni Macierewicz, odnosząc się do poniedziałkowego zatrzymania m.in. Bartłomieja M, ocenił, że "nieprawidłowości muszą być ścigane, jest jednak problem, na ile trafnie zidentyfikowano osoby". Jak podkreślił, gdy współpracował z M., była to osoba "uczciwa i rzetelna".