Komentując nazwę nowej partii - Wiosna - prof. Rafał Chwedoruk, politolog z UW stwierdził, że "jest to przejaw infantylizacji polskiej polityki, banalizacji", gdyż - jak zaznaczył - nazwy większości dotychczasowych partii dotyczyły istotnych wartości programowych.
- - ocenił prof. Chwedoruk.
Według niego "specyficzna" nazwa partii dowodzi jednocześnie, że ruch będzie "adresowany do bardzo wąskiego kręgu wyborców", a jej program przekona ok. 7 proc. elektoratu. - - powiedział.
Prof. Chwedoruk porównał projekt Biedronia do propozycji Ryszarda Petru i Janusza Palikota. - - stwierdził prof. Chwedoruk.
Pytany o najważniejsze jego zdaniem propozycje partii Biedronia, prof. Chwedoruk zwrócił uwagę przede wszystkim na antyklerykalizm, otwartość kulturową, indywidualizm czy mniejszości seksualne. - zaznaczył.
Pytany, czy w przyszłości partia Wiosna ma szansę być koalicjantem zwrócił uwagę, że "radykalizm haseł", w tym kwestia małżeństw jednopłciowych, czy prawa do adopcji dzieci przez takie związki, powoduje, że "trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek formę koncyliacji z prawą stroną sporu politycznego". W jego ocenie Biedroń albo walczy o samodzielną karierę polityczną, albo o taki wynik w najbliższych wyborach, który pozwoli mu "negocjować z podmiotowych pozycji ze stroną liberalną".
Oferta również dla centrum
- – ocenił z kolei specjalista ds. marketingu politycznego prof. UKSW Norbert Maliszewski. -
Komentując nazwę partii Roberta Biedronia - Wiosna - prof. Maliszewski zwrócił uwagę, że jest grupa wyborców, która szuka czegoś nowego w polityce, a "Wiosna" jest "sugestią owej zmiany".
- - powiedział prof. Maliszewski.
Zwrócił też uwagę, że projekt byłego prezydenta Słupska popierają nie tylko osoby o lewicowych poglądach, ale także takie, które deklarują poglądy centrowe. W jego ocenie wynika to z liberalizacji nastrojów społecznych. - - dodał.