Kazimierz Kujda jest jednym z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Jak zauważa portal Money.pl, gdy PiS rządzi w Polsce, zazwyczaj to on zostaje szefem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚ).

W Ministerstwie Środowiska od dekady mają znajdować się dokumenty, które stwierdzają nieprawidłowości w tej instytucji. Dotyczą one milionowej dotacji dla Fundacji Lux Veritatis, z którą związany jest ojciec Rydzyk. Jak wynika z dokumentów, Kujda miał m.in. własnoręcznie zmodyfikować kluczowe zapisy aneksu do umowy; ta decyzja spowodowała zresztą jego późniejsze odwołanie.

Dokumenty te potwierdzają, że Kujda zwrócił je w zmienionej wersji. NFOŚ poproszony o komentarz w tej sprawie, odpowiedział, że na odniesienie się do tej sprawy potrzebuje czasu.

29 czerwca 2007 roku Narodowy Fundusz podpisał umowę z Fundacją Lux Veritatis i zdecydował o przyznaniu dotacji na badania - odwierty w Toruniu. Geotermia to znany od wielu lat pomysł biznesowy ojca Tadeusza Rydzyka. Fundacja otrzymała na ten cel 12 mln zł.

Jak podaje portal Money.pl po tym, jak fundacja poprosiła o zwiększenie finansowania, m.in. ze względu na wzrost cen stali i usługi, w listopadzie 2007 roku rada nadzorcza Funduszu podjęła decyzję o zwiększeniu finansów. Kwota podskoczyła z 12 do 27 mln. Po podpisaniu dokumentów trafiły one na biurko Kujdy. Z notatki jednego z urzędników wynika, że prezes Kujda własnoręcznie dopisał do aneksu informacje o wykreśleniu jednego z paragrafów umowy, dołożył również objaśnienia u dołu strony. Obie notatki zostały sporządzone 27 listopada i podpisali je pracownicy Funduszu.

Paragraf "pozostałe warunki (…) nie ulegają zmianie" w aneksie miał przybrać formę "wykreśleniu ulega paragraf 11 umowy - w całości". Zmieniona została zarówno umowa, jak i aneks. Wspomniany paragraf 11 zakładał, że brak części dokumentów może skutkować rozwiązaniem umowy z Fundacją. Skutek był taki, że NFOŚ praktycznie stracił możliwość wypowiedzenia tej umowy.