Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS uderza z nowym spotem telewizyjnym

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziś w samo południe PiS zaprezentuje nowy spot telewizyjny. Już wieczorem pojawi się w największych stacjach. "To będzie mocne wejście" - zapowiada poseł PiS Tomasz Dudziński. Tymczasem TVP wstrzymuje reklamówki PO - ustalił DZIENNIK.

Dudziński informuje, że tematem reklamówki ma być "jeden z głównych problemów w życiu społecznym w Polsce". Jaki? Tego nie wiadomo, bo sztabowcy PiS są bardzo tajemniczy. Dowiedzieliśmy się jednak, że spot jest utrzymany w konwencji filmu kinowego.

Pierwsza scena ma pokazywać stolik z siedzącymi oligarchami i politykami w roku 2003 i dobijającymi brudnego targu, a końcowa - wściekłego biznesmena krzyczącego do swoich pracowników: "za co wam płacę?!". Jednak stolik jest pusty, nie ma z kim dobijać targu.

Dudziński zachwala: "Reklamówka zaskoczy widza swoją oryginalnością". Przy czym zastrzega: "Nie skupiamy się na atakowaniu przeciwników politycznych, w czym specjalizują się inne partie".

W nowym spocie PiS na pewno nie będzie pluszaka, który w poprzedniej kampanii wyborczej skutecznie dopiekł PO. Co prawda w tym roku partia Kaczyńskiego już raz go wykorzystała, wytykając Platformie, że miała nie korzystać z budżetowych subwencji, ale od wtorku wiadomo, że pluszak stał się własnością partii Tuska. PO kupiła go na aukcji internetowej, gdzie trafiła po zlicytowaniu go przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Kota Sylwestra przekazał Jurkowi Owsiakowi były premier Kazimierz Marcinkiewicz.

Sztab PO nie ujawnia jednak, czy będzie z maskotki korzystał w tej kampanii.

TVP wstrzymuje emisję spotów Platformy

Telewizja publiczna próbuje blokować emisję reklamówek Platformy Obywatelskiej - dowiedział się DZIENNIK. Partia Donalda Tuska nie chce oficjalnie wypowiadać się w tej sprawie, by w kampanii wyborczej nie zaogniać sporu z TVP.

Biuro reklamy TVP nie chciało przekazać PO informacji dotyczących cennika i czasu emisji bloków reklamowych. Szefostwo telewizyjnego biura reklamy chciało najpierw zobaczyć spot przygotowany przez partię Tuska i od jego treści uzależniało, czy znajdzie się na antenie czas na jego emisję.

"Każdy spot reklamowy, nie tylko wyborczy, przed emisją jest analizowany pod względem technicznym, prawnym i językowym. To normalna procedura. Cenniki reklam dostępne są jednak dopiero od wtorku" - twierdzi Zbigniew Biedziak, dyrektor biura reklamy TVP. We wtorek w tej sprawie spotkał się z kierownictwem PO, ale do porozumienia nie doszło. Negocjacje były kontynuowane jeszcze wczoraj, ale do zamknięcia tego wydania gazety do kompromisu nie doszło.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Platforma chciała wyemitować spoty w ramach kampanii wizerunkowej, a nie wyborczej. Wtedy, tak jak billboardy PO, nie zostałyby opatrzone logo komitetu wyborczego partii. Prawnicy TVP mają sprawdzić, czy taki zabieg jest zgodny z prawem. Politycy PO nie chcieli wczoraj komentować tej sprawy. "Wolimy mieć telewizyjną kampanię wyborczą niż wojnę z TVP" - powiedział jeden z nich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj