- – mówił w niedzielę w Poznaniu Robert Biedroń.
Lider Wiosny podkreślił, że "dzisiaj Wiosna jest w Poznaniu, żeby pokazać, że idziemy po was. My was dopadniemy – wcześniej czy później. Ten POPiS, z którym mamy do czynienia, arogancji wobec obywateli, obywatelek, Polek i Polaków w końcu musi się skończyć. I w końcu, wcześniej czy później, znajdziemy takie miejsce, gdzie Grzegorz Schetyna i Jarosław Kaczyński będą musieli skonfrontować się, spotkać się z Polkami i Polakami".
Biedroń wskazał na konferencji, że "Poznań to miasto konkretne, Wielkopolska to region ludzi bardzo praktycznych". - – podkreślił Biedroń.
- – dodał.
Lider Wiosny podkreślił na konferencji, że trzeba już skończyć z tym – jak mówił - jałowym sporem w polskiej polityce.
- – mówił.
Lider Wiosny przypomniał także ogłoszone w sobotę we Wrocławiu "5 decyzji Biedronia". Jak powiedział, są to konkretne rozwiązania, które ugrupowanie "zrealizuje w pierwszych tygodniach naszych rządów".
- – mówił Biedroń.
Wśród kolejnych "decyzji Biedronia" znalazła się także "likwidacja bezsensownych pomników tej i wcześniejszych władz".
- – mówił.
Czwartym postulatem Biedronia jest rozdział państwa od Kościoła. Jak tłumaczył, Wiosna doprowadzi do tego, że "te 2 miliardy złotych, które każdego roku Polska, polski rząd, polski budżet wydaje na nauczanie lekcji religii, zostaną przeznaczone na lepsze inwestycje na przykład na inwestycje w żłobki i w przedszkola. Czyli zamiast budować kolejne kościoły – zbudujemy kolejne żłobki".
Następną z "decyzji Biedronia" będą godne wynagrodzenia dla wszystkich tych, którzy – jak mówił - zostali pozostawieni z tyłu: nauczyciele, pielęgniarki, osoby pracujące w pomocy społecznej, pracownicy sądów.
Do sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Poznaniu odniosła się na konferencji prasowej także liderka wielkopolskiej listy Wiosny do PE Sylwia Spurek; od 20 lat angażująca się w działania na rzecz praw człowieka, była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich. Jak podkreśliła, w sobotę w Poznaniu mówiono m.in. "proszkach, soczkach i ciasteczkach, ale co ważne, Jarosław Kaczyński mówił o proszku mówiąc o równym traktowaniu".
- – mówiła.
Spurek zachęcała także prezesa PiS do odwiedzenia miejscowości pod Wrześnią w Wielkopolsce, by zobaczył "w jakich warunkach żyją tam mieszkańcy, w otoczeniu ferm futrzarskich, ferm przemysłowych. Jarosław Kaczyński nie miał odwagi zmienić prawa".
- – dodała.