Dziennik Gazeta Prawana logo

Ochrona przed fake newsami czy bat na dziennikarzy? Kontrowersyjna zmiana w Kodeksie karnym

21 maja 2019, 09:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i podsekretarz stanu w MS Marcin Warchoł
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i podsekretarz stanu w MS Marcin Warchoł /PAP Archiwalny
Ta zmiana w Kodeksie karnym nie została nagłośniona, ale może mieć gigantyczne konsekwencje. "Wprowadzone zmiany są groźne dla dziennikarzy, bo mogą oni zostać uwikłani w proces, nawet jeśli ktoś nie złoży prywatnego aktu oskarżenia. To zmierza wprost w kierunku państwa policyjnego" - komentuje w Onet.pl były minister sprawiedliwości prof. Zbigniew Ćwiąkalski.

"Art. 212 KK, który pozwala ścigać dziennikarzy za rzekome pomówienia, w lutym był przedmiotem dużej debaty. Zbigniew Ziobro zapewniał, że gotów jest do szerokiej dyskusji o zlikwidowaniu artykułu, a zapał ministra wywołało skazanie dziennikarza prawicowego i prorządowego portalu wpolityce.pl za tekst o sędzim Wojciechu Łączewskim. Minister Ziobro mówił wtedy m.in., że taki wyrok bulwersuje i gotów był w tej sprawie przygotować kasację do Sądu Najwyższego" - pisze Onet.pl.

Wcześniej problem zauważył również Konkret24. Pisał m.in: "Deklaruję gotowość spotkania z przedstawicielami różnych redakcji, żebyśmy to przedyskutowali. Nie wykluczam, że jeżeli nasza wspólna rozmowa doprowadzi nas do wniosku, że rzeczą właściwszą z punktu widzenia ochrony wolności słowa jest odejście od takich rozwiązań, to będę gotów przygotować rozwiązanie, które wprowadza dekryminalizację w tym zakresie - powiedział 14 lutego Ziobro. Dodał, że rozmawiał w tej sprawie z prezesem PiS. Kilka dni po tym wyroku do prokuratury wpłynęły dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez dziennikarzy "Gazety Wyborczej" oraz polityków Platformy Obywatelskiej. Złożył je... prezes PiS Jarosław Kaczyński. W obu przypadkach powołał się na art. 212 Kodeksu karnego. Wnosił o "objęcie ścigania z oskarżenia publicznego ze względu na występujący w sprawie interes publiczny". Sprawa miała związek z publikacjami dziennika, dotyczącymi planów budowy przez spółkę Srebrna wieżowca w centrum Warszawy".

Tymczasem Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt zmian w Kodeksie karnym, który został już przyjęty przez Sejm. Zakłada zaostrzenie Art. 212 kk. "Takie, które pozwala - w niektórych przypadkach - by sprawę dziennikarza prowadził nie sąd, a policja i prokuratura. I by owe służby mogły w każdej chwili wejść do mieszkania danego redaktora, tymczasowo go zatrzymać, zarekwirować telefon i przewieźć na przesłuchanie" - podkreśla portal.

Kluczowy jest tu, dodany do artykułu, paragraf 2a. Nie zakłada ścigania z oskarżenia prywatnego, a daje to prawo organom państwa. Mówi: "tej samej karze podlega, kto w celu popełnienia przestępstwa określonego w par. 1, albo po jego popełnieniu tworzy fałszywe dowody na potwierdzenie nieprawdziwego zarzutu lub nakłania inne osoby do potwierdzenia okoliczności objętych jego treścią".

- - zapewniał wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł.

- - komentuje sędzia Dariusz Mazur, karnista i rzecznik Stowarzyszenia "Themis". -

- - dodaje. -

-- wtóruje były minister sprawiedliwości, prof. Zbigniew Ćwiąkalski. -

- - ocenił Ćwiąkalski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Onet
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj