Andrzej Duda w środę w Białym Domu spotka się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Głównym tematem rozmowy obu przywódców ma być zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Planowane jest też podpisanie porozumienia politycznego w tej sprawie.
- - powiedział prezydent dziennikarzom w Waszyngtonie przed spotkaniem z prezydentem USA.
Jak podkreślił, "dzisiaj są obecni żołnierze Stanów Zjednoczonych w Polsce, czego przecież kilka lat temu jeszcze nie było. To, o czym kiedyś marzył prezydent Lech Kaczyński, jest dziś faktem".
Duda wyraził nadzieję, że "ta obecność się zwiększy na różne sposoby". - - podkreślił.
- - zaznaczył Duda.
Pytany, na ile istotne dla Polski jest porozumienie, które zostanie w środę podpisane, prezydent powiedział, że "negocjacje zazwyczaj trwają przez miesiące, ale to wtedy, gdy porozumienie ma charakter poważny, kiedy rzeczywiście strony traktują je poważnie i zamierzają je zrealizować". - - dodał prezydent.
Pytany, czy to maksimum tego, co można było wynegocjować, odparł: "ja myślę, że wynegocjowaliśmy dobrze". - - zaznaczył Andrzej Duda.
Prezydent był też pytany o informacje CNN, według których władze USA planują podczas środowej wizyty prezydenta Polski pokazowy przelot dwóch samolotów myśliwskich F-35 nad Białym Domem. - - odpowiedział Andrzej Duda.
Przed spotkaniem z Donaldem Trumpem prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą przybył do Waszyngtonu. Prezydentowi w Waszyngtonie towarzyszy delegacja rządowa, w tym szefowie: MSZ - Jacek Czaputowicz oraz MON - Mariusz Błaszczak. Pierwszego dnia wizyty polska para prezydencka złoży oficjalną wizytę w Białym Domu, gdzie spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem i jego małżonką Melanią Trump. Głównym tematem rozmowy będzie sprawa amerykańskiej obecności militarnej w Polsce. Planowane jest podpisanie porozumienia politycznego w tej sprawie.
Prezydent podczas swojego pobytu w Waszyngtonie mieszka w rezydencji Blair House, kompleksie dla prezydenckich gości. Przed spotkaniem z prezydentem USA Donaldem Trumpem, Andrzej Duda wyszedł do manifestującej przed Białym Domem Polonii, która zapewniała go o swoim poparciu dla działań na rzecz bezpieczeństwa Polski i wschodniej Europy. Zgromadzeni mieli ze sobą m.in. flagi polskie i amerykańskie. Część z nich skandowała w stronę prezydenta: "Dziękujemy, dziękujemy".
Pytany przez dziennikarzy, czy to ważny dzień dla Polski, prezydent odparł: "Myślę, że tak". - - mówił Andrzej Duda.
- - powiedział prezydent.
- - mówił Andrzej Duda.