W ubiegłym tygodniu opublikowano komunikat Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, którego zadania wykonuje RPO – gdzie okoliczności zatrzymania mężczyzny – w niekompletnym ubraniu, boso, w kajdankach zespolonych – uznano za nieproporcjonalne i naruszające godność zatrzymanego i prawa człowieka. KMPT zwrócił też uwagę, że podejrzanemu nie udzielono pomocy prawnej – nie miał obrońcy z wyboru ani z urzędu podczas przesłuchań i innych czynności procesowych ani w trakcie posiedzenia sądu w sprawie aresztu. Wyrażono również zaniepokojenie zamieszczeniem zdjęcia podejrzanego na jednym z portali społecznościowych, z podaniem jego danych osobowych i nawoływaniem do linczu.
Karczewski był pytany w TVP Info o stanowisko RPO w sprawie zatrzymania Jakuba A. oraz o wypowiedź byłego prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego, który argumentował, że RPO bronił nie przestępcy, ale Konstytucji.
- – podkreślił Karczewski. - – dodał marszałek Senatu.
Według niego "pan Bodnar chciał troszeczkę zabłyszczeć, chciał się stać gwiazdą". - – zaznaczył Karczewski.
- – oświadczył marszałek Senatu. Według niego RPO powinien podać się do dymisji w związku z zamieszczonym oświadczeniem i "nierównym traktowaniem przestępców, podejrzanych o przestępstwa".
- – zapewnił. Jednocześnie zauważył, że "niewiele brakowało, a Senat odrzuciłby kandydaturę pana Bodnara. - – dodał Karczewski.
Oświadczenie zamieszczone na stronie RPO zostało negatywnie przyjęte przez przedstawicieli obozu rządzącego; były szef MSWiA Joachim Brudziński zapewnił, że podejrzanego o mord na dziewczynce zatrzymano zgodnie z procedurami. Jak zauważył, RPO nie zgłaszał zastrzeżeń, gdy zatrzymywano podejrzanego o zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.
Po zamieszczeniu komunikatu KMPT Bodnar opublikował oświadczenie, w którym podkreślił: "Godności człowieka broniłem i będę bronił bez względu na okoliczności. Wynika to z mojego konstytucyjnego i ustawowego obowiązku, ale i wewnętrznego przekonania".