Sejm zajmie się w środę wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Schetyna pytany przez dziennikarzy w Sejmie czego się spodziewa po tej debacie powiedział, że "po stronie rządowej będą bronić tego, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości, tego przemysłu hejtu, nienawiści i wydawanych na to pieniędzy publicznych".

Reklama

My jesteśmy w sporze z ministerstwem (sprawiedliwości), które nie ujawnia dokumentów, nie chce pokazać korespondencji, nie chce ujawnić umów cywilno-prawnych, dotyczących tego przemysłu, kto komu płacił i kogo to dotyczy. My tego nie zostawimy - podkreślił lider Platformy.

Jak zapowiedział, Platforma w kampanii będzie codziennie przywoływać fakty o działaniach w MS. Wszystkie tropy, wszystkie drogi, wszystkie ślady prowadzą do jego (Ziobry - red.) zaangażowania, czy do jego koordynacji. I dlatego tak bardzo głośno pytamy i oczekujemy odpowiedzi - powiedział Schetyna.

Z artykułów publikowanych w drugiej połowie sierpnia przez portal Onet wynikało, że ówczesny wiceszef MS Łukasz Piebiak utrzymywał w mediach społecznościowych kontakt z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Miało się to odbywać za wiedzą wiceministra. Po tych doniesieniach Piebiak podał się do dymisji.

Reklama

W poniedziałek posłowie PO-KO poinformowali, że złożą do resortu sprawiedliwości ponaglenie, aby w trybie niezwłocznym udostępnił dokumenty związane z "aferą hejterską" dot. byłego wiceszefa resortu Łukasza Piebiaka. Jeżeli MS tego nie zrobi, sprawa zostanie skierowana do sądu administracyjnego - zapowiedzieli.