Dziennik Gazeta Prawana logo

DGP dotarł do wewnętrznych symulacji PiS ws. wyborów. Wnioski są jednoznaczne

3 października 2019, 10:01
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Lider PO Grzegorz Schetyna, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski  i wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska
Lider PO Grzegorz Schetyna, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska/PAP
Im wyższa frekwencja, tym lepszy wynik partii rządzącej – wynika z jej wewnętrznych symulacji, do których dotarł DGP.

Prawo i Sprawiedliwość sprawdziło, jak liczba głosujących może wpłynąć na wynik wyborów. Wzięto pod uwagę frekwencję na poziomie 53, 57 i 59 proc. Wyniki pokazały, że w każdym z badanych przypadków PiS wygrywa, mając odpowiednio: 45, 48 i 53 proc. poparcia.

Według każdej z symulacji do Sejmu wejdą cztery ugrupowania: PiS, KO, Lewica i PSL. W żadnym z wariantów progu nie udało się przekroczyć Konfederacji. Wyniki PiS przeliczyliśmy na mandaty według wzoru autorstwa politologa Jarosława Flisa. Partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na od 238 do nawet 278 mandatów. Ten ostatni wariant to większość pozwalająca na odrzucanie prezydenckiego weta.

Dla porównania wykonaliśmy także symulację dla sondażu, jaki dla DGP wykonał IBRiS. Wyniki są zbliżone: PiS – 253 mandaty, KO – 126, Lewica – 65, a PSL – 16.  Symulacje pokazują też, że PSL ma duże szanse na przekroczenie wyborczego progu. - mówi polityk PiS.

Wyniki wewnętrznych badań PiS pokazują, dlaczego partia rządząca na ostatniej prostej kampanii walczy o jak najwyższą frekwencję. Powód jest prosty - z symulacji wynika, że im wyższa liczba głosujących, tym więcej mandatów dla partii rządzącej. To dlatego prezes Jarosław Kaczyński mówi, że ważny jest każdy głos, a aktor Janusz Rewiński przypomina w spocie, że "wyborów nie wygrywa się, leżąc na kanapie".  - przyznaje nasz rozmówca z kancelarii premiera.

W tym "budzeniu" pomóc ma przypominanie o tzw. hat tricku Kaczyńskiego, skierowanym do trzech grup społecznych - ich zmobilizowanie ma dać PiS zwycięstwo. Gorzej zarabiającym pracownikom obiecano podwyższenie pensji minimalnej do 4 tys. zł na przełomie lat 2023 i 2024, rolnikom - podwyższenie dopłat na hektar ziemi do europejskiej średniej, a emerytom - podwyżkę najniższego świadczenia do 1,2 tys. zł oraz 13. i 14. emeryturę. Do tego dochodzi jednoczesne sugerowanie, że opozycja może zlikwidować sztandarowe pomysły PiS, takie jak 500 plus czy obniżka wieku emerytalnego.

Politycy opozycji uważają, że symulacje PiS są zbyt uproszczone, a wniosek, że wyższa frekwencja działa głównie na korzyść PiS, jest daleko idący. - przekonuje Jan Grabiec z PO.

Analizy PiS sugerują również, że warto szukać głosów na zachodzie i północy kraju. Już wybory europejskie pokazały, że elektorat niegdyś głosujący na Aleksandra Kwaśniewskiego i SLD, np. z byłych PGR-ów, teraz oddaje głosy na PiS.

Od strategów tej partii można usłyszeć, że jej elektorat składa się z trzech grup. Pierwsza to wyborcy konserwatywni czy narodowi, którym odpowiada ideowa oferta ugrupowania. Kolejna – socjalni, podatni na retorykę solidarnościową. Trzecia to wyborcy, którzy są skłonni oddać głos na PiS, gdyż w czasach rządów tego ugrupowania dobrze im się żyje. Z badań wynika, że rozszerzenie programu 500 plus na pierwsze dziecko dodało PiS wyborców. A to osoby, które miały dosyć dobrą sytuację dochodową, trudno o nich mówić jako o wyborcach socjalnych.

A czym chce przyciągać w ostatnich dniach kampanii uwagę wyborców największy konkurent partii rządzącej, czyli Koalicja Obywatelska? - mówi Jan Grabiec. Od wczoraj KO prowadzi także akcję, która ma przełamać narrację PiS, kontestującą osiem lat rządów PO-PSL. Celem jest z jednej strony przypomnienie, jakie korzystne zmiany wprowadzono dla Polaków w tym czasie, a z drugiej - przyznanie się do popełnionych wówczas błędów i wyciągnięcie wniosków.

Z badań PiS wynika również, że jedną z najbardziej wahających się grup są ludzie młodzi oraz że wyborca PO nie akceptuje lub wręcz obawia się hejtu w kampanii. Z tego względu nie dziwi, dlaczego w ostatnich tygodniach politycy PiS tak intensywnie oskarżali konkurentów z Koalicji o sięganie po tego rodzaju metody czy zwracali uwagę wyborców na obecność kontrowersyjnej performerki Klaudii Jachiry na listach KO. Widać bowiem, że nie była to tylko i wyłącznie próba odwrócenia uwagi od afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości i własnych kontrowersyjnych kandydatów, lecz również przemyślana strategia, stanowiąca wniosek z pogłębionych badań PiS i mająca na celu zdemobilizowanie wyborców KO.

Kolejnym ważnym wnioskiem z tych analiz jest również to, że dla ok. 80 proc. wyborców ważne jest podejmowanie tematyki związanej z reformą służby zdrowia, ale z drugiej strony mało który z nich wierzy w zapewnienia jakiejkolwiek partii, że system rzeczywiście zostanie naprawiony. Partie o tym doskonale wiedzą, ale te po stronie opozycji pocieszają się, że są jednak w lepszej sytuacji. - mówi Jan Grabiec.

W nieoficjalnych rozmowach politycy Platformy przyznają, że w tej chwili gra toczy się nie tyle o zwycięstwo, ile o to, by wygrana rządzących nie była zbyt spektakularna. – przekonuje nas jeden z wpływowych działaczy Platformy. A co z Senatem? Inny działacz PO twierdzi, że na dziś pewnych jest 38 mandatów, a o kolejnych 16 „trzeba będzie powalczyć”.

Ostatecznie wynik w mandatach będzie zależał nie tylko od poparcia poszczególnych ugrupowań, ale także od tego, ile z nich wejdzie do Sejmu oraz ile głosów padnie na listy, które nie przekroczą wyborczego progu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj