Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyrok TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej SN i KRS. Co oznacza ten werdykt?

19 listopada 2019, 12:43
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
TSUE
TSUE/Shutterstock
To Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dot. sędziów - orzekł we wtorek TSUE. Jak podkreślił spory dot. prawa UE nie mogą być rozstrzygane przez sąd, który nie jest niezawisły.

Jeśli Sąd Najwyższy uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności i bezstronności, mógłby - zgodnie z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE - przestać stosować przepisy, na mocy których to właśnie do tego organu należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego.

TSUE zaznaczył, że Krajowa Rada Sądownictwa, która składa wnioski z rekomendacją do prezydenta o powołanie na stanowisko sędziego, może robić to w sposób obiektywny, jednak tylko pod warunkiem, że będzie wystarczająco niezależna od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz od samego prezydenta.

Sędziowie w Luksemburgu wskazali w tym kontekście, że należy mieć na uwadze okoliczności wybrania członków Rady oraz sposób w jaki KRS konkretnie wypełnia wyznaczone jej zadanie stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Trybunał w składzie wielkiej izby podkreślił, że nie może być tak, że spory dotyczące stosowania prawa Unii należą do wyłącznej kompetencji sądu (organu), który nie jest uznawany za niezawisły i bezstronny. Sędziowie w Luksemburgu zaznaczyli, że do tej sytuacji dochodzi, gdy obiektywne okoliczności, w jakich został utworzony dany organ, a także sposób, w jaki zostali powołani jego członkowie, "mogą wzbudzić w przekonaniu jednostek uzasadnione wątpliwości" co do jego niezależności od czynników zewnętrznych, zwłaszcza wpływów władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Elementy te - zaznaczył TSUE - "mogą bowiem prowadzić do braku przejawiania przez ten organ oznak niezawisłości lub bezstronności, co mogłoby podważyć zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w tych jednostkach w społeczeństwie demokratycznym". Czy tak jednak rzeczywiście jest w danym przypadku, którego dotyczyły pytania prejudycjalne do TSUE, powinien zdecydować sąd, który te pytania zadał, czyli Sąd Najwyższy.

- podkreślił TSUE w komunikacie.

Sprawy, które sprowokowały pytanie do TSUE dotyczyły trzech sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, którzy mieli być przeniesieni w stan spoczynku. Prawo, które powodowało wcześniejsze przeniesienie sędziów w stan spoczynku zostało jednak zmienione, a sędziowie pozostali na swoich stanowiskach (lub zostali na nie przywróceni). Jednak sąd, który zadał pytanie prejudycjalne uznał, że jest zobowiązany rozstrzygnąć ich kwestię, która ma charakter proceduralny.

Sąd Najwyższy chciał wykładni czy utworzona od podstaw Izba Dyscyplinarna jest sądem niezależnym i niezawisłym, biorąc pod uwagę, że jej sędziowie zostali wybrani przez Krajową Radę Sądownictwa, która nie daje rękojmi niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Orzeczenie 15-osobowego składu wielkiej izby Trybunału Sprawiedliwości potwierdziło, że zgodnie z art 47 Karty praw podstawowych jak i art. 19 Traktatu o UE wymóg niezależności sądów "wchodzi w zakres istoty prawa do skutecznej ochrony sądowej". TSUE wskazał na konkretne czynniki, które powinny zostać zbadane, by ocenić, czy Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego daje wystarczające gwarancje niezależności.

Trybunał podkreślił, że sam fakt, iż sędziowie Izby Dyscyplinarnej są powoływani przez prezydenta, nie może powodować ich zależności od władzy politycznej ani budzić wątpliwości co do ich bezstronności, jeżeli po powołaniu osoby te nie podlegają żadnej presji i nie otrzymują zaleceń podczas wykonywania swoich obowiązków.

Wątpliwości wzbudza jednak Krajowa Rada Sądownictwa, która przekazuje głowie państwa wnioski z rekomendacjami do powołania na stanowisko sędziego. TSUE zaznaczył, że należy sprawdzić zakres kontroli sądowej, jaką objęte są wnioski Krajowej Rady Sądownictwa, bo decyzji głowy państwa nie można zaskarżyć.

TSUE zauważył ponadto, że Izbie Dyscyplinarnej przyznano wyłączność w sprawach dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, że w skład tego organu mogą wchodzić wyłącznie nowo powołani sędziowie i że ma on szczególnie wysoki stopień autonomii w ramach Sądu Najwyższego. - zaznaczył TSUE. Wyrok odczytał polski sędzia Marek Safjan, jednak nie był on w składzie orzekającym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj