- oceniła prezes Gersdorf w swoim oświadczeniu.
Trybunał Sprawiedliwości UE wydał we wtorek wyrok w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego. Trybunał orzekł, że to Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku. Zdaniem TSUE, jeśli SN uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności i bezstronności, mógłby - zgodnie z wyrokiem TSUE - przestać stosować przepisy, na mocy których to właśnie do tej Izby należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów SN.
Zdaniem I prezes SN choć TSUE wskazał, że to SN ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, to "wydanie stosownych orzeczeń przez SN, choć będzie dokonywane bez zbędnej zwłoki, jednak wymaga czasu i nie będzie się to działo z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień".
- podkreśliła Gersdorf.
Jak dodała "należy wypracować rozwiązania, które rozpoczną proces odbudowy zaufania do KRS i sądów z SN na czele". - mówiła I prezes SN.