W czwartek wieczorem posłowie PiS złożyli projekt nowelizacji przepisów o ustroju sądów i Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze. Zakłada on m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz zadziałania o charakterze politycznym.

Reklama

Odpowiadając na pytania na konferencji prasowej w Brukseli premier stwierdził, że proponowana przez PiS "ustawa ma prowadzić do tego, by zaprowadzić pewny porządek prawny w tym systemie".

Byłbym gorącym zwolennikiem tego, żeby włączyć kilka artykułów z ustawy - chyba o ustroju wymiaru sprawiedliwości - francuskiej. Francja jest bardzo demokratycznym krajem, fajnym krajem (...) dlatego polecę uwadze legislatorów, sam jestem posłem teraz, żeby pewne zapisy tej ustawy francuskiej włączyć do naszej ustawy, o ile ich tam nie ma - dodał.

Premier zaznaczył, że wie, że "w domenie publicznej dyskusja na ten temat już się przetoczyła". - Myślę, że to dodatkowo da do myślenia środowisku sędziowskiemu i za parę tygodni zapanuje spokój tutaj, ale taki konstruktywny, gdzie obie strony zrozumieją, że lepiej jest nie kwestionować wyroków sądów, które zostały wydane przez sędziów powołanych przez nową KRS - powiedział Morawiecki.

Zaapelował, by "nie prowadzić do sytuacji zmierzającej w kierunku chaosu w systemie prawnym". - Bo podważanie wyroków wydawanych przez sędziów powołanych przez nową KRS, powołaną w sposób absolutnie zgodny z prawem, w zgodzie z polską konstytucją jest prostą drogą do chaosu prawnego - powiedział premier. Dodał, że "szacunek do pewnej ciągłości instytucjonalnej" spowodował, że on sam i rząd PiS szanują wcześniej powołanych sędziów.

Reklama