Dziennik Gazeta Prawana logo

Jana Rokity dogląda piękna asystentka

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To zaradny człowiek. Na czułą opiekę żony nie może liczyć, bo Nelly pochłania kampania wyborcza. Szybko więc znalazł wyjście. Teraz dba o niego piękna asystentka Eliza Kruczkowska. Troszczy się o to, by nie stracił animuszu na politycznej emeryturze - donosi "Fakt".

"Wycofał się na pustynię, czyta świętego Augustyna, świętego Tomasza, nabiera intelektualnych i duchowych sił" - tak mówił o Janie Rokicie jego przyjaciel z PO, Jarosław Gowin. Nie miał racji. "Fakt" podpatrzył, że wcale nie prowadzi życia umartwiającego się pustelnika.

By niedoszłemu premierowi z Krakowa nie zabrakło rozrywek, dba jego urodziwa asystentka Eliza Kruczkowska. Pani Eliza jest częstym gościem w domu Rokitów na warszawskiej Saskiej Kępie. Ostatnio odwiedziła swojego szefa kilka chwil po tym, gdy z domu w asyście funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu odjechała Nelly.

Pan Jan spędził ze swoją asystenką godzinę sam na sam. Później wyraźnie ożywiony i w świetnym humorze odjechał z nią samochodem. Asystentka miała w rękach plik papierów. Czyżby były to wypisy z nauk św. Augustyna z odręcznymi notatkami Rokity? - zastanawia się "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj