Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef CBA zrezygnował? Wąsik: Nie złożył dymisji

23 stycznia 2020, 16:11
[aktualizacja 20 stycznia 2020, 12:16]
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
To rząd mówił CBA, jak ma sprawdzać stocznie
To rząd mówił CBA, jak ma sprawdzać stocznie/Inne
Z informacji o których mi wiadomo, minister Bejda nie złożył dymisji – poinformował w czwartek wiceszef MSWiA Maciej Wąsik, pytany na posiedzeniu Sejmu o to, czy szef CBA złożył dymisję. Takie informacje pojawiały się w mediach.

"Gazeta Wyborcza" napisała w poniedziałek, że Centralne Biuro Antykorupcyjne od miesięcy ukrywa informacje o gigantycznych nadużyciach w kasie funduszu operacyjnego. Mówi się - według "GW" - o kwotach od 6,5 do nawet 15 mln zł. Pierwsze doniesienia na temat nieprawidłowości w Biurze pojawiły się w mediach w zeszłym tygodniu. "Puls Biznesu" napisał na swych stronach internetowych, że w związku z nadużyciami w CBA dymisję miał złożyć jej szef Ernest Bejda, jednak po rozmowie z koordynatorem służb specjalnych Mariuszem Kamińskim pozostał na stanowisku.

O tę publikację wiceszef MSWiA Maciej Wąsik był pytany w czasie bieżącego posiedzenia Sejmu przez posła KO Mirosława Suchonia.  – przekazał Wąsik. Przypomniał przy tym, że funkcja szefa CBA jest kadencyjna i wynosi cztery lata, a można ją sprawować nie więcej niż dwie kadencje.

Wiceszef MSWiA poinformował ponadto, że w związku z tymi publikacjami Bejda złożył pisemne wyjaśnienia.  – poinformował wiceminister.

Wąsik podkreślił przy tym, co CBA nie utraciło żadnych środków finansowych, o czym biuro informowało w poniedziałek. 

Informacje o możliwej kradzieży pieniędzy z CBA oburzyły posłów Koalicji Obywatelskiej, którzy zapowiedzieli złożenie w Sejmie wniosku o informację rządu w tej sprawie. - mówił Kierwiński.

Według niego fakt zniknięcia pieniędzy z CBA jest bulwersujący.  - ocenił Kierwiński. Pytał też, czy w tej sprawie panuje zmowa milczenia, a cała sprawa jest przez kierownictwo biura i rząd "zamiatana pod dywan".

 - zapowiedział Kierwiński.  - zaznaczył poseł KO.

Tomczyk nawiązał m.in. do niedawnego apelu CBA o to, by osoby, "które dały się uwikłać w korupcyjny proceder i wręczyły korzyść majątkową" zgłaszały się do szczecińskiej delegatury Biura. Chodzi o śledztwo dotyczące korupcji w szczecińskim szpitalu. Według mediów, to szukanie osób, które mają wiedzę na temat ewentualnej korupcji, której miałby dopuścić się w przeszłości, jako lekarz, marszałek Senatu Tomasz Grodzki. - powiedział poseł KO.

Jak dodał, z CBA "prawdopodobnie zniknęło 15 milionów złotych". - podkreślił poseł Koalicji Obywatelskiej.

W czwartek TVN24 podał, że szef CBA nagle odwołał i wysłał na emerytury dwóch kluczowych dyrektorów - szefa pionu finansów i szefa pionu bezpieczeństwa wewnętrznego. Zrobił to na miesiąc przed końcem swojej kadencji. Obaj dyrektorzy byli zaufanymi ludźmi Ernesta Bejdy, a także ministrów koordynatorów: Mariusza Kamińskiego i jego zastępcy Macieja Wąsika

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj