Dziennik Gazeta Prawana logo

Kłopotliwa inwestycja ministra Kościńskiego. Co na to CBA?

2 grudnia 2019, 06:22
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tadeusz Kościński
Tadeusz Kościński/PAP
Tadeusz Kościński wszedł do rządu z udziałami w spółce, czym naruszył ustawę antykorupcyjną. Minister twierdzi, że nie mógł ich sprzedać. CBA przyjmuje jego wersję.

Nowy minister finansów jeszcze zanim wszedł do polityki, inwestował, nie tylko w firmy notowane na giełdzie. W kwietniu 2011 r. kupił mały pakiet udziałów w spółce iLogis, która miała zajmować się tworzeniem rozwiązań informatycznych.

Kiedy premier Beata Szydło powoływała Kościńskiego na fotel wiceministra rozwoju, w resorcie kierowanym wówczas przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego, miał już połowę udziałów w iLogis. Tego zaś zabrania tzw. ustawa antykorupcyjna. Zgodnie z nią osoba pełniąca funkcje publiczne nie może „posiadać w spółkach prawa handlowego więcej niż 10 proc. akcji lub udziałów przedstawiających więcej niż 10 proc. kapitału zakładowego”. Sprawą zajęło się Centralne Biuro Antykorupcyjne.

– usłyszeliśmy nieoficjalnie w CBA.

– twierdzi nasz rozmówca z Biura. I podkreśla, że na dzień zakończenia analizy przedkontrolnej prowadzone było już postępowanie likwidacyjne iLogis.

Likwidacja rozpoczęła się dopiero pod koniec maja 2018 r., a wiceministrem Kościński został w listopadzie 2015 r.

Biznesowy niewypał

O tym, że CBA literalnie podchodzi do zapisów ustawy antykorupcyjnej, miał okazję przekonać się w 2011 r. ówczesny wiceminister skarbu Jan Bury. Funkcjonariusze Biura odwiedzili go w resorcie, bo za 600 zł kupił połowę udziałów w spółce SO-RES. Bury tłumaczył wówczas, że popełnił niezamierzony błąd i kiedy zdał sobie z niego sprawę, udziałów się pozbył. Konsekwencji nie poniósł, poza naganą, jakiej udzielił mu wówczas premier Donald Tusk.

– podkreśla nasz rozmówca z rządu.

Prześledziliśmy losy firmy. Nominalna wartość 10-proc. udziału w iLogis, jaki kupuje początkowo Kościński, to 750 zł. W tym samym momencie wpłaca jednak blisko 200 tys. zł, które również zasilają kapitał spółki. Tak samo robi D., jeden z udziałowców, który wówczas pojawia się w firmie.

We wrześniu 2011 r. D. razem z Kościńskim są już jedynymi wspólnikami – mają po połowie udziałów. D. zostaje prezesem w jednoosobowym zarządzie.

Przed dwa lata w iLogis niewiele się dzieje. W styczniu 2013 r. Kościński wysyła do zarządu list z żądaniem wyjaśnień, dlaczego w 2012 r. nie zwołano zgromadzenia wspólników, które powinno zająć się m.in. sprawozdaniem finansowym. Z pism do KRS wynika, że nie może się skontaktować z D., który nie odpowiada na telefony i e-maile.

Kościński chce poznać stan spółki, więc udaje się do jej siedziby, ale nikogo nie zastaje. Nie znajduje też żadnych dokumentów. We wrześniu 2013 r. obecny minister składa zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa iLogis i swojego wspólnika.

27 listopada 2015 r. Kościński wchodzi do rządu z pakietem 50 proc. udziałów w spółce. Dzień później… umiera jego wspólnik, o czym minister początkowo nie wie. Sprawa z zawiadomienia do prokuratury trafi do sądu już po śmierci D.

Minister tłumaczy

Dlaczego minister przez tyle lat nie uregulował kwestii inwestycji w iLogis? "Tadeusz Kościński posiadał udziały (…) jeszcze przed rozpoczęciem pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych, pełniąc rolę inwestora pasywnego. Umowa spółki zawierała zapis, zgodnie z którym prawo pierwokupu udziałów posiadali wspólnicy. Wobec braku możliwości kontaktu z D. (nieznane miejsce jego faktycznego pobytu), Pan Tadeusz Kościński nie mógł sprzedać udziałów" – odpowiada nam resort finansów.

Minister zapewnia, że ze wspólnikiem znał się jedynie służbowo. D. miał brytyjski paszport i był znanym ekspertem od logistyki. Udzielał się mediach, brał udział w konferencjach. Po śmierci – zgodnie z umową – jego udziały uległy umorzeniu.

– tłumaczy MF. I zapewnia, że minister nie czerpał korzyści z działalności spółki.

Proces likwidacji iLogis powinien zakończyć się w najbliższych dniach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj