Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro: Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa

24 stycznia 2020, 06:02
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Zbigniew Ziobro
<p>Zbigniew Ziobro</p>/PAP
Sąd Najwyższy procedował z rażącym naruszeniem prawa i jego tak zwana "uchwała" nie powoduje żadnych skutków prawnych; to jedyna możliwa interpretacja - powiedział szef MS Zbigniew Ziobro, odnosząc się do czwartkowej uchwały trzech Izb SN.

W czwartek trzy Izby Sądu Najwyższego podjęły uchwałę dotyczącą udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie i statusu takich sędziów. "Nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie" - wynika z tej uchwały.

Resort sprawiedliwości wydał oświadczenie po ogłoszeniu uchwały SN uznając ją za niezgodną z prawem.

 - powiedział minister Ziobro na konferencji prasowej w Sejmie.  - powiedział.

Jak podkreślił, to "jedyna możliwa interpretacja", która wynika z analizy prawa polskiego, a także międzynarodowego.

Odnosząc się do faktu, że w środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz prezydentem RP a SN, Ziobro powiedział, że w tej sprawie nie ma wątpliwości i "w momencie zainicjowania postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym z mocy ustawy postępowanie uległo zawieszeniu, a więc nie mogło być prowadzone".

Wiceminister MS Marcin Warchoł zaznaczył, iż ta uchwała jest bezskuteczna. Oświadczył, że przekroczono w niej uprawnienia "uzurpując sobie prawo do oceny prerogatyw prezydenckich w zakresie nominacji sędziowskich". - dodał.

 - ocenił.

Warchoł mówiąc o bezskuteczności uchwały wskazał też, że "doszło do bezprawnego wkroczenia w kompetencje Sejmu". Dodał przy tym, że w Polsce "nie mamy do czynienia z sędziokracją, ale z demokracją".  - dodał.

- mówił wiceminister i po raz kolejny podkreślił, że uchwała SN jest bezskuteczna.

Ziobro podkreślił, że konstytucja, do której odwołują się przedstawiciele partii opozycyjnych i część środowiska sędziowskiego, "w sposób jasny stanowi uprawnienia i kompetencje poszczególnych organów polskiego państwa, do których należą sądy, w tym Sąd Najwyższy, ale też i Krajowa Rada Sądownictwa, która też jest organem konstytucyjnym, prezydent czy Sejm".

 - mówił.

- podkreślił minister.

Ziobro zaznaczył, że gdyby przyjąć stanowisko przyjęte przez trzy izby SN, "to musielibyśmy dojść do wniosku, że sędziów już powołanych w ramach procedury przewidzianej w konstytucji przez prezydenta, można odwoływać, można w ten sposób wpływać na ich status w kontekście prawa wszystkich obywateli do sądu, do niezawisłego, niezależnego, nieusuwalnego sędziego".  - oświadczył. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj