Wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) powiedział na piątkowym briefingu w Senacie, że izba wyższa parlamentu stała się miejscem wojny, krytyki i agresji. - apelował. Jego zdaniem senatorowie PiS, którzy - jak mówił - stanowią największy 48-osobowy klub w Senacie, nie są informowani o wielu kwestiach i stawiani przed faktami dokonanymi. - zaznaczył Karczewski.
Senator Włodzimierz Bernacki (PiS) zwrócił uwagę na to, co działo się podczas ostatniego posiedzenia Senatu. - ocenił senator PiS.
Według niego, to posiedzenie pokazało brak odpowiedniego koordynowania pracami Senatu przez marszałka Tomasza Grodzkiego. Jego zdaniem, marszałek Grodzki - podkreślił. - dodał.
W czwartek wieczorem w pierwszym bloku głosowań Senat zdecydował o skierowaniu noweli ustawy o działach administracji rządowej ponownie do komisji samorządu terytorialnego. Był to efekt głosowań, najpierw nad poprawkami - wśród nich wykreślającą z noweli przepis o tym, że opiekę nad Polonią i Polakami za granicą sprawują Senat i Prezes Rady Ministrów (obecnie jest to tylko Senat). Ten artykuł wzbudził najwięcej dyskusji podczas prac nad ustawą w Senacie. Opozycja wskazywała, że zaproponowane przez Sejm rozwiązanie będzie skutkować zmniejszeniem środków, którymi dysponować ma Senat na potrzeby realizacji opieki nad Polonią. Senatorowie tę poprawkę odrzucili.
W ostatecznym głosowaniu większość senatorów nie podjęło jednak uchwały ws. przyjęcia ustawy wraz z poprawkami. Ta sytuacja wywołała konsternację wśród senatorów. Ostatecznie marszałek przywołał przepisy regulaminu Senatu, które mówią, iż w przypadku niepodjęcia uchwały, Senat może ponownie skierować ustawę do komisji. Większość senatorów zdecydowała, by skierować nowelę ponownie do senackiej komisji samorządu terytorialnego.
Ta w sprawozdaniu wniosła o odrzucenie przez Senat nowelizacji ustawy o działach. Senat w głosowaniu w nocy z czwartku na piątek zdecydował o odrzuceniu noweli w całości.