Wielu lokatorów drastycznie wychładza swoje mieszkania, licząc na oszczędności. W rzeczywistości ich lokale "kradną" ciepło przez ściany od sąsiadów. System grzewczy w bloku musi wtedy pracować mocniej, co podnosi rachunki osobom mieszkającym obok. Eksperci nazywają to zjawisko pasożytnictwem lub wampiryzmem cieplnym. Od teraz takie działanie przestanie się opłacać.

Zapłacisz, nawet jeśli nie grzejesz

Nowe przepisy wprowadzają obowiązkową opłatę minimalną. Wyniesie ona co najmniej 15 proc. kosztów zmiennych ogrzewania w całym budynku - informuje serwis Warszawawpigulce.pl. Jeśli Twoje liczniki wykażą zero, i tak dostaniesz rachunek obliczony na podstawie tego ryczałtu. System nie pozwoli już na sytuację, w której bierna strata ciepła sąsiadów ogrzewa Twój lokal za darmo.

Reklama

Spółdzielnia wejdzie z kamerą termowizyjną

Reklama

Zarządcy budynków zaczynają kontrolować temperatury w blokach. Jeśli spółdzielnia wyśle powiadomienie o wizycie, musisz wpuścić kontrolerów. Fachowcy mierzą temperaturę powietrza i ścian w kilku pokojach. Często używają kamer termowizyjnych, które pokazują rozkład ciepła na ścianach i grzejnikach. Na koniec sporządzają protokół.

Kontrola nie narusza Twojej prywatności. Termowizja pokazuje jedynie temperaturę przegród budynku. Nie widzi osób, wyposażenia ani tego, co robisz w domu. Pomiary temperatury nie są też danymi wrażliwymi w świetle RODO.

Wdrożenie nowych zasad jest rozłożone w czasie, ale pierwsze zmiany poczujesz już teraz:

  • Sezon 2025/2026: Część wspólnot i spółdzielni zaczyna naliczać minimalne opłaty (15 proc.).
  • Do końca 2026 roku: Zarządcy mają czas na ostateczne dostosowanie regulaminów do nowych przepisów.
  • 1 stycznia 2027 roku: To ostateczny termin na montaż nowoczesnych liczników i podzielników ze zdalnym odczytem.

Jeśli utrzymujesz w mieszkaniu normalne warunki (zazwyczaj ok. 18-20 stopni), kontrola będzie czystą formalnością. Przepisy celują w osoby, które całkowicie wyłączają ogrzewanie, doprowadzając do zawilgocenia ścian i obciążania budżetu sąsiadów. Rządowy "bat" ma sprawić, by koszty ogrzewania bloku rozkładały się sprawiedliwiej między wszystkich mieszkańców.