- Chciałbym, żeby przewodniczący Episkopatu dzisiaj wystąpił wieczorem z informacją, z takim słowem do wszystkich na wszystkich antenach telewizyjnych i powiedział, że trzeba zawiesić sprawowanie publicznych mszy świętych - podkreślił prezes PSL. Według niego, nie da się oszacować, ile osób w danej mszy uczestniczy. - Dlatego jest potrzebne jasne stanowisko przewodniczącego Episkopatu o zawieszeniu mszy świętych - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Reklama

Odnosząc się do piątkowej decyzji premiera Mateusza Morawieckiego o ograniczeniu zgromadzeń do 50 osób w związku z epidemią koronawirusa, lider PSL zwrócił uwagę, że nie jesteśmy w stanie w polskich kościołach liczyć wiernych. - Nie jesteśmy w stanie policzyć, czy jest 49, czy 51 osób na danej mszy. To jest bardzo trudne - zaznaczył.

- Nie możemy też postawić w takiej sytuacji osób starszych, które pójdą na mszę na przykład na jedną godzinę, będą 53 osobą i będę wracać za godzinę do tego samego kościoła - dodał polityk.

Lider PSL zwrócił też uwagę, że grupą, która dziś potrzebuje największego wsparcia, są pracownicy służby zdrowia. - Moi drodzy, oni są pod straszną presją psychiczną i fizyczną. Oni już są bardzo zmęczeni, niektórzy pracują od wielu tygodni - zaznaczył. Skierował pod ich adresem wyrazy wdzięczności i uszanowania.

Według Kosiniaka-Kamysza, można pomóc tym ludziom, opiekując się ich dziećmi, rodzicami czy dziadkami. - To jest dla nas zadanie na ten czas - powiedział.

W sobotę o godz. 20.00 TVP 1 i TVP Info wyemitują orędzie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego związane ze stanem zagrożenia epidemicznego w kraju.

Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski poinformowała w czwartek, że "mając na uwadze zagrożenie zdrowia oraz życia" rekomenduje biskupom diecezjalnym udzielenie dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we mszy świętej do 29 marca niektórym grupom wiernych. Wskazano, że dotyczy to osób w podeszłym wieku, z objawami infekcji, a także dzieci i młodzieży szkolnej oraz dorosłych, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę. Dyspensę mogą otrzymać również osoby, które czują obawę przed zarażeniem.

W sobotę Ministerstwo zdrowia potwierdziło kolejne trzy potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem, łącznie jest ich 84, w tym dwa zgony.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w piątek, że zdecydowano o wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce. Zawieszone zostają międzynarodowe pasażerskie połączenia lotnicze i kolejowe. Transport cargo działa; towary mają wyjeżdżać i wjeżdżać bez zakłóceń. Od niedzieli przez 10 dni do Polski nie będą mogli wjeżdżać cudzoziemcy. Polscy obywatele mogą wracać do kraju; będą poddani 14-dniowej domowej kwarantannie.

W związku z zagrożeniem koronawirusem rząd zdecydował o ograniczeniu funkcjonowania centrów i galerii handlowych. Sklepy spożywcze, apteki, drogerie i pralnie będą czynne. Inaczej działać będą restauracje i bary – zamówienia możliwe tylko na wynos lub z dowozem.