Lider PiS w Programie Pierwszym Polskiego Radia był pytany o projekt ustawy dotyczący głosowania korespondencyjnego w majowych wyborach prezydenckich, którym w piątek miałby zająć się Sejm oraz o sprzeciw m.in. opozycji jaki wywołała ta propozycja.
Kaczyński mówił, że "zupełnie nie może tego zrozumieć". - podkreślił szef PiS.
Zaznaczył, że aby taki stan wprowadzić, to zgodnie z konstytucją muszą być spełnione pewne warunki. - podkreślił Kaczyński.
– mówił prezes PiS.
Stwierdził, że z „mamy tych, którzy chcą przestrzegać prawa i tych, którzy traktują to instrumentalnie”. – stwierdził Kaczyński.
Pytany o kandydatów opozycji, powiedział, że ma szacunek dla wszystkich. Zaznaczył jednak, że ci, którzy są „nie wydają się szczególnie udani z punktu widzenia opozycji”.
stwierdził prezes PiS.
Kaczyński zwrócił uwagę, że w Polsce i w świecie zaczyna się ciężki kryzys ekonomiczny, jak do tej pory nie występował.
– mówił.
Stwierdził, że w sytuacjach zagrożenia ludzie konsolidują się wokół władzy, ale wtedy, gdy władza spełnia ich oczekiwania.
– powiedział. Jego zdaniem prezydent Andrzej Duda w tej trudnej sytuacji się „po prostu sprawdza”.
– mówił. Dodał, że również półtora miesiąca temu, przed wybuchem epidemii, było ono wysokie a obecny prezydent zawsze miał dużą przewagę.
Kaczyński pytany, czy istnieje możliwość przełożenia wyborów o rok powtórzył, że "to wszystko byłoby całkowicie nielegalne". - stwierdził prezes PiS. - zauważył.
Lider PiS zwrócił jednocześnie uwagę, że wybory w czasie pandemii odbyły się m.in. w niemieckiej Bawarii, a planowane są - w lokalach wyborczych - w Korei Południowej. Dodał, że w Czechach, po odłożeniu wyborów do tamtejszego Senatu, czeski trybunał administracyjny stwierdził, że było to bezprawne. - zaznaczył.
Dopytywany, czy jest przygotowany na argumenty opozycji, że organizując wybory 10 maja będzie miał "krew na rękach", że będą one nielegalne i że przy wyborach korespondencyjnych jest możliwość oszustwa odparł, że jest przyzwyczajony do różnych zarzutów już od 30 lat, więc "to zupełnie nie robi na mnie żadnego wrażenia". e - oświadczył.
- mówił.
Ocenił, że głosowanie korespondencyjne to "znacznie bardziej trudny do sfałszowania system niż ten, który jest stosowany zwykle w lokalach wyborczych, gdzie rzeczywiście może być bardzo różnie". - dodał. - dodał polityk.
Kaczyński pytany, jaki interes ma opozycja w tym, by przełożyć termin wyborów odparł, że zostało to dosyć jasno sformułowane przez b. szefa PO Grzegorza Schetynę, który sugerował wymianę kandydata KO.- ocenił.