Poseł PiS był pytany o wybory prezydenckie i ewentualną zmianę kandydata.

Reklama

Kampania trwa, kandydaci zgłoszeni, podpisy zebrane. Trzeba byłoby unieważnić otwartą procedurę i rozpocząć ją od nowa. Nie ma takich przepisów, to wymagałoby zmiany konstytucji – mówił Suski w TVP Info.

Poseł Suski uważa, że to "zwykły oportunizm” ze strony opozycji, która nie zgadza się na przesunięcie wyborów poprzez zmianę konstytucji, tylko przez wprowadzenie stanu nadzwyczajnego.

Nie mają żadnego planu, tu chodzi tylko o destabilizację, odsunięcie wyborów. Nie wiadomo, czy kampania wyborcza miałaby trwać przez wiele miesięcy, może przez rok – mówił Suski w TVP Info.

Według polityka, gdyby rząd wprowadził stan wyjątkowy i przesunął wybory to "można by przypuszczać, że opozycja podważałaby mandat obecnego prezydenta”.

To próba utrudnienia funkcjonowania państwa, by później móc powiedzieć, że PiS sobie nie radzi i jest bałagan – uważa Suski.

Być może przesuwając wybory mieliby pomysł, by je rozpisać od nowa. Kandydatka (Koalicji Obywatelskiej), można powiedzieć, powinna się cieszyć, że nie ma teraz spotkań z ludźmi. Po każdym spotkaniu były cytowane wypowiedzi, które niespecjalnie świadczyły o tym, że pani Małgorzata Kidawa-Błońska jest przygotowana do pełnienia funkcji prezydenta – stwierdził Suski w TVP Info.