Chodzi o glistnik pospolity, znany również jako jaskółcze ziele. Po 4 maja produkty zawierające tę roślinę nie będą mogły być sprzedawane.
Koniec popularnego składnika w suplementach
Nowe przepisy wynikają z rozporządzenia Ministra Zdrowia z 16 marca 2026 r., które zmienia zasady stosowania substancji dodawanych do żywności. W praktyce oznacza to jedno: glistnik pospolity nie może być już wykorzystywany ani w produktach spożywczych, ani w suplementach diety – niezależnie od formy. Zakaz obejmuje:
- suszone ziele,
- ekstrakty roślinne,
- wszelkie inne przetworzone postaci tej rośliny.
To istotna zmiana, bo jeszcze niedawno składnik ten był szeroko stosowany w preparatach dostępnych bez recepty.
Dlaczego wprowadzono zakaz?
Decyzja resortu zdrowia nie jest przypadkowa. Opiera się na analizach bezpieczeństwa oraz wynikach badań naukowych, które wskazują na potencjalne ryzyko związane z tą rośliną. Najważniejsze powody zmian to:
- Ryzyko działania toksycznego – glistnik pospolity zawiera alkaloidy, które mogą wpływać negatywnie na organizm,
- Możliwe uszkodzenia wątroby – w literaturze medycznej odnotowano przypadki hepatotoksyczności,
- Niepewność co do bezpieczeństwa długotrwałego stosowania,
- Potencjalne działanie genotoksyczne, czyli wpływ na materiał genetyczny komórek.
Właśnie dlatego zdecydowano się na całkowite wycofanie tej rośliny z rynku żywnościowego.
Co z produktami, które już były w sprzedaży?
Przepisy przewidują okres przejściowy. Produkty zawierające glistnik pospolity, które trafiły do obrotu przed wejściem w życie nowych regulacji, mogły być sprzedawane jeszcze przez ograniczony czas. Rozporządzenie zaczęło obowiązywać 19 marca 2026 r., sprzedaż zapasów była możliwa przez maksymalnie 30 dni. Po 4 maja 2026 roku produkty te muszą jednak całkowicie zniknąć z półek. To oznacza, że obecnie nie powinny być już dostępne w sprzedaży.
Co to oznacza dla producentów?
Firmy działające w branży spożywczej i suplementów musiały szybko dostosować się do nowych regulacji. W praktyce oznaczało to konieczność:
- analizy składów wszystkich produktów,
- wycofania surowców zawierających zakazany składnik,
- zmiany etykiet i dokumentacji,
- wstrzymania produkcji preparatów z tą rośliną.
Niedostosowanie się do przepisów może skutkować poważnymi konsekwencjami, w tym karami finansowymi.
Koniec medycyny ludowej w tej formie
Glistnik pospolity był przez lata stosowany w tradycyjnej medycynie ludowej – m.in. przy problemach skórnych czy trawiennych. Jednak współczesne standardy bezpieczeństwa wymagają potwierdzenia skuteczności i braku ryzyka w badaniach naukowych. To pokazuje szerszy trend. Coraz więcej składników naturalnych jest dokładnie analizowanych. Nie każdy "naturalny" produkt jest automatycznie bezpieczny, z kolei regulacje w UE i Polsce stają się coraz bardziej restrykcyjne.
Większe bezpieczeństwo dla konsumentów
Celem zmian jest przede wszystkim ochrona zdrowia. Ujednolicenie zasad dotyczących składników w żywności i suplementach sprawia, że rynek staje się bardziej przejrzysty. Dla konsumentów oznacza to:
- mniejsze ryzyko sięgania po potencjalnie szkodliwe preparaty,
- większą kontrolę nad tym, co trafia do sprzedaży,
- bardziej wiarygodne produkty dostępne w aptekach i sklepach.
To nie jedyny taki przypadek
Eksperci podkreślają, że podobnych decyzji może być więcej. W ostatnich latach rośnie liczba analiz dotyczących bezpieczeństwa roślin stosowanych w suplementach diety. Dlatego warto pamiętać: nawet popularne i znane składniki mogą z czasem zostać wycofane, jeśli pojawią się nowe dowody naukowe wskazujące na ich potencjalne ryzyko.