Dziennik Gazeta Prawana logo

I po buncie: Dorn zostaje w PiS

13 grudnia 2007, 11:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Z trzech zbuntowanych wiceprezesów PiS w partii zostaje tylko jeden: Ludwik Dorn - dowiedziała się TVN24. Według telewizji, Dorn legitymacji partyjnej nie odda, ale nie wróci już na stanowisko wiceszefa Prawa i Sprawiedliwości.

"Mam taką nadzieję, że pan marszałek Dorn zostanie w Prawie i Sprawiedliwości. Cieszę się, że zwyciężyła tutaj nasza wspólna, długa droga polityczna" - mówił dziś rano Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS. Według TVN24, to już pewne: Dorn nie opuści dawnych kolegów i nie dołączy do pozostałych buntowników: Kazimierza Michała Ujazdowskiego i Pawła Zalewskiego.

Wczoraj, po wieczornym spotkaniu z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, Ujazdowski i Zalewski oddali partyjne legitymacje. Dziś, w rozmowie z radiem RMF, Gosiewski oznajmił: skoro odchodzą, muszą oddać mandaty poselskie. Dlaczego? Bo podpisali deklaracje, że jeśli przestaną wspierać Prawo i Sprawiedliwość, będą musieli zrezygnować z zasiadania w Sejmie.

Innego zdania jest jednak konstytucjonalista, prof. Piotr Winczorek. Jego zdaniem, z punktu widzenia prawnego takie deklaracje nie mają żadnego znaczenia. "To ma charakter towarzyski, honorowy, ale prawnego skutku nie wywołuje. Jednym słowem, gdyby oni odmówili zrzeczenia się mandatów, to oczywiście by ich zwymyślali od ludzi bez honoru i czci, ale prawnie to nie miałoby żadnych następstw" - tłumaczy prof. Winczorek.

Sam Zalewski z Sejmem rozstawać się nie zamierza. "Będę posłem niezależnym" - zapowiedział w Radiu Zet. "Zobowiązanie jest wiążące, ale powtarzam, to nie ja postawiłem się poza PiS" - tłumaczył z kolei na antenie TVN24, gdy reporter telewizji pokazał podpisaną przez Zalewskiego deklarację.

Dorn, Ujazdowski i Zalewski zbuntowali się, bo nie podobał im się sposób kierowania partią przez Kaczyńskiego. Ich solidarność jednak pękła. Według informacji DZIENNIKA, decyzja dwóch byłych wiceprezesów o odejściu była ruchem wyprzedzającym. Gdyby nie odeszli, dziś zostaliby wyrzuceni.

Z PiS odszedł dziś również poseł Piotr Krzywicki. To on, na ostatnim kongresie, stanął na czele grupy, która głośno domagała się przywrócenia w prawach członków Dorna, Ujazdowskiego i Zalewskiego. Krzywicki zapowiedział, że w Sejmie będzie pracował jako poseł niezrzeszony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj