Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych dostał zlecenie na Palikota

9 stycznia 2008, 15:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17.07.2007 WarszawaPosiedzenie rzaduNZ Roman Giertych zaglada do teczkifot.Michal Rozbicki
17.07.2007 WarszawaPosiedzenie rzaduNZ Roman Giertych zaglada do teczkifot.Michal Rozbicki/Inne
To może być bardzo gorący proces. Janusz Palikot stanie w sądzie oko w oko z Romanem Giertychem. Lider LPR będzie reprezentował byłą żonę posła PO - podaje tvn24.pl. W imieniu Marii Nowińskiej Giertych będzie walczył o prawie 40 milionów złotych, które - jak napisał DZIENNIK - polityk PO ukrył przed żoną na Karaibach.

Były lider LPR po przegranych wyborach pożegnał się z polityką - przynajmniej na razie - i wrócił do zawodu adwokata. Jak podaje tvn24.pl, dostał już zlecenie od byłej żony Janusza Palikota z PO.

Maria Nowińska zatrudniła Giertycha do sądowej walki o prawie 40 milionów złotych z majątku jej byłego męża. O roszczeniach byłej żony polityka PO napisał DZIENNIK. Według Nowińskiej, Palikot ukrył przed nią część majątku na jednej z karaibskich wysp.

"To mój zawód. Wziąłem tę sprawę nie ze względu na medialny rozgłos" - zapewnia w rozmowie z tvn24.pl mecenas Giertych. Także była żona Palikota mówi, że do lidera LPR przekonała ją nie jego sława, a umiejętności zawodowe.

"Nie wybrałam go ze względu na rozgłos. Sama po wielu latach wróciłam do zawodu lekarza i wiem, że takie osoby wykazują zaangażowanie w sprawę. Cenię go jako człowieka, jest mi bliski światopoglądowo i wierzę w jego wysokie morale" - tłumaczyła.

Nowińska żaliła się, że przez wiele lat nie udało jej się znaleźć nikogo, kto zgodziłby się reprezentować jej interesy. Adwokaci mieli tłumaczyć, że sprawa jest zbyt trudna.

Giertych w postawie prawników widzi jednak drugie dno. "Problemy nie wynikały ze skomplikowania sprawy. Odpowiedź jest oczywista. Ale nie zamierzam przedstawiać swojej opinii w tej sprawie" - ucina. Jego zdaniem, sprawa jest "arcyciekawa", a on dochodzi do coraz ciekawszych ustaleń.

Lider LPR i były wicepremier nie boi się rozgłosu. "Nie przeszkadza mi - jak może przeszkadza innym prawnikom - że będę odpowiadał na pytania dziennikarzy. Jestem przyzwyczajony" - odpowiada spokojnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj