Były wicepremier Roman Giertych rozstał się na razie z polityką i robi karierę jako adwokat. "Fakt" przyłapał go po pracy na jednej z ulic Warszawy. I gdyby nie znana wszystkim twarz, możnaby nie poznać tego popularnego polityka - dziwi się bulwarówka.
Co prawda spod kurtki wystawały mecenasowi eleganckie garniturowe spodnie, a w ręku Giertych trzymał aktówkę, ale na głowie miał wełnianą czapkę z pomponem.
Bulwarówka zauważa, że ostatnie dni rzeczywiście były bardzo mroźne. Dobrze więc, że były wicepremier, choć jest teraz panem mecenasem, dba o swoje zdrowie. I zupełnie nie przejmuje się tym, że ktoś może się na jego widok uśmiechnąć - chwali "Fakt".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl