Protest celników blokuje granice, transportowcy grożą, że zablokują ciężarówkami miasta. Rząd nic z tym nie robi - oburza się Janusz Zemke w Radiu ZET i przedstawia pomysły, z których mógłby skorzystać Donald Tusk. "Można poprosić o pomoc celników z innego państwa" - radzi polityk LiD.
"Rząd musi jak najszybciej doprowadzić ten konflikt do końca" - tłumaczy Janusz Zemke. "Jeden z wariantów to prośba o pomoc do celników innych państw, drugi to nadanie uprawnień dla funkcjonariuszy Straży Granicznej" - wylicza polityk Lewicy i Demokratów.
Zdaniem Zemkego, byłego wiceministra obrony narodowej, rząd musi podjąć błyskawiczne decyzje. "A jak za chwilę celnicy powiedzą, że nie satysfakcjonuje ich kwota 1500 złotych, a chcą mieć wyższą, to co? Będziemy mieć ciągle granice zablokowane?" - pyta.
"Odnoszę wrażenie, że to nie rząd rządzi, a szefowa Porozumienia Białostockiego" - podsumowuje Janusz Zemke, komentując protest tego związku celników.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|