Dziennik Gazeta Prawana logo

Abp Gocłowski: Kościół nie zastąpi rządu

7 lutego 2008, 00:36
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Abp Gocłowski: Kościół nie zastąpi rządu
Inne
Teraz żyjemy w normalnym państwie, dlatego wtrącanie się Kościoła do konfliktów, np. pielęgniarek z rządem, jest na pewno niewskazane - mówi w wywiadzie dla DZIENNIKA arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Dlaczego? "Kościół nie ma rozeznania, jakie są możliwości państwa. Przy takim sporze jest miejsce dla działań związków zawodowych i rozmów w komisjach trójstronnych" - mówi metropolita gdański.


Celem Kościoła jest przede wszystkim praca duszpasterska, która rzeczywiście obejmuje problemy społeczne. Jednak trzeba zdecydowanie odróżnić upominanie się o przestrzeganie zasad wynikających z katolickiej nauki społecznej, np. o sprawiedliwość, od wtrącania się Kościoła w sfery będące w kompetencji państwa, np. w system gospodarczy. Oczywiście duszpasterze nie uciekają od sytuacji, w których mogliby pomóc, ale nie jako strona, lecz jako czynnik łagodzący nieporozumienia.


W latach 90. uczestniczyłem w rozmowach między związkowcami a pracodawcami w Hucie Warszawa. Strajk trwał długo, robotnicy rozpoczęli głodówkę, nie mogli porozumieć się z nowymi właścicielami, którymi wówczas byli Włosi. Nie występowałem w roli eksperta, lecz jako przedstawiciel Kościoła, który próbował doprowadzić strony sporu do rozmów. Udało się, a strajk szczęśliwie zakończył się porozumieniem.


Kościół pomaga, jeśli obie strony konfliktu o to proszą. Nie możemy wchodzić w nie swoje kompetencje. W czasie strajku w Hucie Warszawa przyjechali do mnie po pomoc zarówno Włosi, jak i pracownicy huty. To był inny czas, transformacja gospodarcza, przechodziliśmy z socjalizmu do kapitalizmu.


Teraz żyjemy w normalnym państwie, dlatego wtrącanie się do takich konfliktów jest na pewno niewskazane. Kościół nie ma rozeznania, jakie są możliwości państwa. Przy takim sporze jest miejsce dla działań związków zawodowych i rozmów w komisjach trójstronnych.


To zupełnie nieprawdziwe oskarżenia. Przecież gdy wybuchają strajki górników, metropolita górnośląski abp Damian Zimoń wysyła swojego przedstawiciela, aby pomógł w rozwiązaniu konfliktu - także gdy rządzi prawica. Proszę zrozumieć, Kościół nie może ingerować w struktury państwa czy samorządu. Kościół nie jest jakimś superarbitrem, angażuje się w rozwiązanie konfliktu, gdy jest możliwość dialogu. Problemy czysto ekonomiczne powinny być w gestii normalnie funkcjonującego państwa.


Nie ulega wątpliwości, że pielęgniarkom otrzymującym taką pensję należy się podwyżka, aby mogły godnie żyć i utrzymać rodzinę. Tylko upominanie się o tę podwyżkę jest rolą związków zawodowych. Wchodzenie w tę sytuację Kościoła byłoby ingerencją w normalnie funkcjonujące państwo. Kościół może podejmować takie inicjatywy, gdy państwo nie jest w stanie samo tych spraw uregulować.

*Abp Tadeusz Gocłowski jest metropolitą gdańskim, duszpasterzem ludzi pracy, przez wiele lat był współprzewodniczącym Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj