Nie wiadomo oficjalnie, kto był jego klientem. Według naszych informacji Peter Vogel milczy i nie chce podać żadnych nazwisk. Ale DZIENNIK ujawnił, że Vogel współpracował z najważniejszymi politykami SLD. Tymczasem "Newsweek" pisze, że ABW zna już listę polityków i biznesmenów, którym Vogel zakładał tajne konta w Szwajcarii. Prokuratorzy dotarli bowiem do danych w komputerze bankiera - zauważa "Fakt".

Laptop Petera Vogel krył w sobie szczegółowe notatki - ujawnia "Newsweek". Według gazety, są to kontakty do polityków oraz prezesów polskich firm. Na razie wiadomo na pewno, że nawet dzięki notatkom z komputera bankiera, śledczym nie będzie łatwo znaleźć dowody na istnienie tajnych kont polityków. Dlaczego? Rachunki prawdopodobnie były zakładane na hasła, a ich właścicielami były podstawione osoby.

Milion dolarów na początek

Nieco światła na zakładanie tajemniczych kont rzucają zeznania znanego lobbysty Marka Dochnala. Według DZIENNIKA powiedział on, że z pieniędzy zgromadzonych na szwajcarskich kontach mieli korzystać m.in. Jacek Piechota i Wiesław Kaczmarek. W ekskluzywnym Coutts Banku, w którym wiceprezesem był Peter Vogel, rachunek mogą założyć tylko wybrane osoby. Z minimum milionem dolarów w portfelu. Bank gwarantował posiadaczowi rachunku pełną anonimowość. To bardzo wygodne, zwłaszcza w sytuacji, gdy na konto mają wpływać pieniądze z łapówek - zauważa "Fakt".

Laptop pod kontrolą

DZIENNIK podaje, że właśnie ta gwarancja pełnej anonimowości skłoniła polityków do korzystania z usług Petera Vogel A ten jako wiceprezes Coutts Banku spotykał się z działaczami SLD i biznesmenami. Wszystko to zostanie sprawdzone przez prokuratorów. Dlatego, choć komputer zabezpieczono przed dwoma laty, na razie raczej nie ma szans, by śledczy szybko oddali go bankierowi. "Wielokrotnie zabiegałem o zwrot komputera, ponieważ są w nim programy niezbędne do pracy mojego klienta. Bezskutecznie" - mówi Faktowi mecenas Jerzy Jamka, pełnomocnik Petera Vogla.