DZIENNIK ustalił, że "Planowaliśmy je od pewnego czasu, ale dopiero w ostatnich dniach pod presją sankcji na szczycie G20 w Londynie Szwajcaria zgodziła się znieść sprawę tajemnicy bankowej" - ujawnia nam wiceminister finansów Maciej Grabowski.
Polska chce, aby na prośbę Ministerstwa Finansów władze w Bernie ujawniły stan kont polskich obywateli podejrzanych o łamanie prawa. Chodzi o osoby, które unikają płacenia podatków albo są podejrzane o pranie brudnych pieniędzy. - dodaje minister Grabowski.
>>> Przeczytaj o aferze ze szwajcarskimi kontami polityków
Jakie? Pod lupą znaleźć się mogą znów politycy lewicy. Wszyscy zaprzeczyli.
Po przejęciu władzy przez PiS sprawę postanowiło zbadać kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości. Do Szwajcarii pojechali minister Zbigniew Ziobro i prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. Szwajcarzy odmówili podania żądanych informacji. Po powrocie Kaczmarek powiedział jednak, że widział listę polityków lewicy, którzy mają konta w szwajcarskich bankach i trzymają na nich pieniądze pochodzące prawdopodobnie z przestępstw. Za te słowa SLD wytoczyło Kaczmarkowi proces. Sprawa zakończyła się ugodą i przeprosinami byłego ministra.
Teraz może być jednak inaczej. Szwajcarii grozi wpisanie przez OECD na czarną listę rajów podatkowych, które stosują nielegalne praktyki finansowe. Jedną z możliwych sankcji byłby zakaz współpracy europejskich i amerykańskich banków ze Szwajcarią. A to oznaczałoby jej ruinę. Dlatego Szwajcarzy już zgodzili się, że będą ujawniać Ministerstwu Finansów stan kont polskich obywateli. Teraz spór toczy się o to, czy Polska będzie otrzymywała te informacje automatycznie, czy też Szwajcarzy będą każdorazowo rozważać podania z Warszawy. Gdy umowa zostanie już podpisana, najprawdopodobniej jako precedensowe porozumienie stanie się w Szwajcarii przedmiotem referendum.
- twierdzi były wiceminister finansów prof. Stanisław Gomułka. Idąc za ciosem, rząd chce zawrzeć podobne umowy z innymi rajami podatkowymi. "Zaczęliśmy już negocjacje z wyspami Man i Jersey" - ujawnia Grabowski.
W Szwajcarii zdeponowana jest aż jedna trzecia wszystkich lokat bankowych świata. To grubo ponad dwa biliony franków szwajcarskich prywatnych oszczędności cudzoziemców i ponad bilion franków szwajcarskich należących do obcych firm.