Prezydium frakcji Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim wezwało w poniedziałek polski rząd do ogłoszenia stanu klęski żywiołowej i przeprowadzenia zaplanowanych na 10 maja wyborów prezydenckich, gdy ustanie pandemia koronawirusa.
- czytamy w oświadczeniu. Kierownictwo frakcji EPL podkreśliło, że - dążąc do wyborów 10 maja - koalicja rządząca narusza liczne postanowienia konstytucji i Kodeksu wyborczego.
Europosłowie podkreślali ponadto, że wybory nie są organizowane przez niezależny, apolityczny organ, jakim jest PKW, a zobowiązanie obywateli do umieszczania obok kart do głosowania ankiety z ich nazwiskami i numerami PESEL narusza zasadę tajności oddanego głosu.
Do tego apelu na konferencji prasowej odnieśli się europoseł należącej do Europejskiej Partii Ludowej Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki oraz b. europoseł, poseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Rosati.
Halicki podkreślił, że planowane przez polski rząd wybory prezydenckie są "dalekie od jakichkolwiek standardów demokratycznych", a także są niezgodne z polską konstytucją. - zaznaczył.
- oświadczył Halicki.
Z apelem do rządzących, by "bardzo poważnie" potraktowali ostrzeżenia płynące z Europy, zwrócił się również Rosati. Jak podkreślił, stanowisko przedstawione w oświadczeniu grupy EPL reprezentuje "dominujący pogląd w Europie". - ocenił.
- zaznaczył.
Według Rosatiego to "poważna sprawa", zwłaszcza w kontekście toczącej się w Unii Europejskiej dyskusji na temat przyszłej perspektywy finansowej na lata 2021-2027, a także planowanego unijnego programu walki z pandemią. - zauważył.
Politycy PiS podkreślają, że wybory prezydenckie powinny odbyć się w maju, bo biorąc pod uwagę konstytucję, nie ma w tej sprawie innej możliwości. "Konstytucyjnie wybory muszą się odbyć. Nie możemy sobie w tej chwili pozwolić na łamanie konstytucji. Każde inne rozwiązanie jest po prostu złym rozwiązanie. Wybory korespondencyjne są możliwe i będą bezpieczne i tylko po prostu jest w tej chwili potrzebna zgoda polityczna i odpowiedzialność polityków, którzy mają w swoich rękach przyszłość Polski" - powiedziała w poniedziałek w radiowej Jedynce europosłanka PiS, była premier Beata Szydło.