Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybory prezydenckie i parlamentarne za jednym zamachem? Oto możliwe SCENARIUSZE

5 maja 2020, 06:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wybory 10 maja?
Shutterstock
Za kilka dni wybory prezydenckie. Ale to teoria. Z naszych nieoficjalnych rozmów z przedstawicielami obozu rządzącego wyłaniają się najbardziej prawdopodobne na dziś warianty tego, co się będzie działo.

PiS chce doprowadzić do tego, by Sejm zajął się senackim stanowiskiem dotyczącym ustawy o wyborach korespondencyjnych. – – twierdzi nasz rozmówca z obozu władzy.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, niemal pewne jest przełożenie terminu wyborów korespondencyjnych na 17 lub 23 maja (procedowana ustawa daje takie uprawnienie marszałkowi Sejmu). Problem w tym, że mogą one zostać zbojkotowane przez Koalicję Obywatelską (KO). Ale właśnie na to liczy PiS. – – ocenia nasz informator.

Dopiero jeśli ustawa upadnie w głosowaniu sejmowym, jednym z najbardziej prawdopodobnych wariantów jest ogłoszenie stanu nadzwyczajnego. To rozwiązanie jest zresztą sugerowane przez część ekspertów. – – ocenił wczoraj konstytucjonalista Ryszard Piotrowski w trakcie prac komisji senackich. Także szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak w wywiadzie dla DGP mówił, że stan nadzwyczajny to najprostsza metoda odsunięcia wyborów w czasie.

Przy okazji PiS ma w zanadrzu wariant przedterminowych wyborów parlamentarnych, gdyby ustawa padła. – – mówi nam osoba zbliżona do Nowogrodzkiej.

Inny nasz rozmówca z PiS nie wykluczałby scenariusza, w którym w odkręcanie sytuacji zostałby zaangażowany Trybunał Konstytucyjny. Wówczas można byłoby doprowadzić 23 maja do wyborów mieszanych – w lokalach wyborczych i korespondencyjnie dla uprawnionych grup osób. Aby tak się stało, z jednej strony należałoby skorygować art. 102 tarczy antykryzysowej i przywrócić głosowanie korespondencyjne wynikające z kodeksu wyborczego oraz uprawnienia PKW, np. w zakresie zlecenia druku kart wyborczych. Z drugiej strony trzeba byłoby przegłosować ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, od razu skierować ją do TK i podważyć zawarte tam przepisy – poza tymi, które dają marszałkowi Sejmu prawo do przesunięcia terminu wyborów.

wyborcza-machina-23217266.jpg
Wyborcza machina

Ale przy takim scenariuszu znów trzeba zaangażować samorządy, które dotąd współpracować z rządem nie chciały. – – kwituje polityk zbliżony do Nowogrodzkiej.

Nasze źródła w PiS twierdzą, że przez weekend majowy wariant TK rozważał Jarosław Kaczyński, a namawiał go do niego Jarosław Gowin (jako opcję kompromisu, którą może poprzeć część opozycji). Prezes PiS go jednak odrzucił. – – tłumaczy polityk PiS.

Zaczyna się też klarować taktyka Senatu wobec ustawy. Wczoraj połączone komisje zarekomendowały jej odrzucenie. – – mówi wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy. Podobnie wypowiada się PO. –– wtóruje jej senator PO Bogdan Klich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj