Kaleta komentował obrady Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego. Celem zgromadzenia jest wyłonienie kandydatów, spośród których prezydent Andrzej Duda powoła nowego I prezesa SN na sześcioletnią kadencję.
W sobotę przewodniczący zgromadzenia sędzia Kamil Zaradkiewicz ogłosił przerwę w trwających od piątku obradach do wtoku, do godz. 10. Zgromadzeniu mimo trzech prób nie udało się wyłonić komisji skrutacyjnej. Powstały m.in. zastrzeżenia co do wyniku głosowania nad wyborem członków komisji.
Według wiceministra obrady przybierają "dosyć kuriozalny" obraz. Jak zaznaczył, ustawa o SN bardzo precyzyjnie reguluje kwestie tego zgromadzenia.
– ocenił.
Wiceszef MS podkreślił, że to byłby "kolejny przejaw anarchii w naszym państwie". Wyraził nadzieję, że sędzia Zaradkiewicz, jako przewodniczący Zgromadzenia i wykonujący obowiązki I prezesa SN, do tego nie dopuści i że zostanie zrealizowana ustawa.
Zdaniem Kalety ta sytuacja to "zwykła obstrukcja", bo tego typu zgromadzenie, jak mówił, powinno trwać 2-3 godziny, "z dyskusją maksymalnie pięć". Według niego jednak sędziowie SN, "niektórzy, ci +starsi+", ignorują przepisy o SN.
– powiedział wiceszef MS. – dodał.
W jego przekonaniu sprawa ta jednak bardzo szybko się "wyprostuje", a kandydatury trafią na biurko prezydenta.
Według przepisów ustawy, każdy sędzia SN ma prawo zgłosić jednego kandydata na stanowisko I prezesa. Każdy sędzia uczestniczący w głosowaniu może oddać tylko jeden głos, a głosowanie jest tajne. Wybranymi kandydatami są osoby, które uzyskały największą liczbę głosów.
Niezwłocznie po wybraniu kandydatów, przewodniczący zgromadzenia ogólnego sędziów albo inna osoba wskazana przez zgromadzenie przekazuje prezydentowi listę wybranych kandydatów wraz z protokołem głosowania.
Z końcem kwietnia br. zakończyła się kadencja poprzedniej I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Zgodnie z uprawnieniem wynikającym z ustawy o SN, prezydent Andrzej Duda powierzył wykonywanie obowiązków I prezesa SN sędziemu z Izby Cywilnej, czyli sędziemu Zaradkiewiczowi, którego ustawowym zobowiązaniem było zwołanie zgromadzenia sędziów w ciągu tygodnia.