Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybory zagrożone. Daty się nie zgadzają

13 maja 2020, 20:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Głosowanie korespondencyjne. Wybory prezydenckie. Karta do głosowania
<p>Głosowanie korespondencyjne. Wybory prezydenckie. Karta do głosowania</p>/ShutterStock
Wyznaczając termin głosowania na 28 czerwca bez zmiany przepisów, marszałek Elżbieta Witek musiałaby złamać prawo. Sprawę mógłby wyjaśnić Senat, gdyby szybko przyjął ustawę uchwaloną we wtorek w Sejmie. Ale na to się nie zanosi.

Jeśli prezydenta mamy wybierać – jak chce PiS – pod koniec przyszłego miesiąca, to zgodnie z kodeksem wyborczym właśnie mija termin zgłaszania kandydatów. Z kolei 10 dni temu minął termin zgłoszenia komitetów wyborczych. Tyle że nikt nie mógł tego zrobić, bo marszałek Sejmu nie zarządziła jeszcze terminu nowych wyborów. Mamy lukę prawną, której w porę nie wyłapano.

Problem polega na tym, że po uchwale PKW w sprawie nieodbytego głosowania 10 maja weszliśmy w przyspieszony, 60-dniowy kalendarz wyborów. Ale terminy zapisane w kodeksie wyborczym są w tym przypadku identyczne jak przy tradycyjnym głosowaniu, w którym kalendarz jest rozłożony na ponad 90 dni.

– wyjaśnia konstytucjonalista Ryszard Piotrowski. I przypomina, że komitety trzeba zgłosić na 55 dni przed wyborami, a samych kandydatów – najpóźniej 45 dni przed głosowaniem.

– ocenia były szef PKW Wojciech Hermeliński.

Dylemat Elżbiety Witek mógłby rozwiązać Senat. Wystarczy, że ekspresowo przyjąłby nową ustawę wyborczą, która umożliwia żonglowanie terminami, także tymi kodeksowymi (wyłącza ona dotychczasowy terminarz wyborczy z kodeksu). Ale na to szanse są nikłe, bo senatorowie opozycji mają poważne zastrzeżenia do zaproponowanych przez PiS rozwiązań i mogą poświęcić im nawet 30 dni. A to może mieć realny wpływ na termin wyborów. Innymi słowy, opozycja ma poważny atut w ręku przy negocjowaniu z PiS ostatecznego kształtu ustawy.

W sprawie wyborów wciąż jesteśmy między młotem a kowadłem. Z jednej strony rozsądne byłoby przełożenie ich terminu. Z drugiej ich zorganizowanie po zakończeniu kadencji Andrzeja Dudy grozi sporami o to, kto ma tymczasowo pełnić funkcję głowy państwa.

CZYTAJ WIĘCEJ W CZWARTKOWYM DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj