Grodzki był pytany w Polsat News, czy oszukał marszałek Sejmu Elżbietę Witek ws. trybu senackich prac nad ustawą dot. wyborów prezydenckich. - opowiedział Grodzki, dodając, że ani nie zamierzał oszukiwać Witek, ani tego nie zrobił.
Na uwagę, że marszałek Witek twierdziła, że obiecał jej, że posiedzenie Senatu odbędzie się w tym tygodniu, Grodzki odpowiedział, że Witek i cały Sejm "powinni być wdzięczni Senatowi za to, że bierze się poważnie do pracy nad fundamentalną dla Polski ustawą, która kolejny raz przemknęła przez Sejm w ciągu kilkunastu godzin". - powiedział.
- dodał Grodzki. Podkreślił, że nie rozumie, skąd troska o to, czy kandydat KO zdąży zebrać podpisy, skoro wcześniej PiS jej nie prezentował.
- powiedział. Podkreślił, że Senat kieruje się tym, żeby wybory prezydenckie zostały przeprowadzone w sposób demokratyczny i oddawały wolę narodu. Powiedział, że posiedzenie Senatu odbędzie się - tak mówił wcześniej - w najbliższy poniedziałek, wtorek i środę.
- podkreślił marszałek Senatu.
Według Grodzkiego, "naruszeń artykułów w tym niechlujnie przygotowanym akcie, przygotowanym przed dwóch panów gdzieś w gabinecie, jest tyle, że przed Senatem jest dużo pracy". Polityk dodał, że dla Senatu liczy się to, aby wybrany prezydent miał pełen demokratyczny mandat, a wynik tych wyborów nie mógł być podważony ani w kraju, ani za granicą.
Podkreślił, że nieprawdziwe jest twierdzenie jakoby Senat nic nie robił przez ostatnie dwa tygodnie. Jak dodał, on sam spotykał się m.in. z przewodniczącym PKW, szefem izby kontroli nadzwyczajnej SN oraz z liderem Porozumienia Jarosławem Gowinem, a w komisjach senackich trwały wielogodzinne prace.