Uchwała Państwowej Komisji Wyborczej dotycząca wyborów prezydenckich została opublikowana w Dzienniku Ustaw w poniedziałek rano.
Politycy PO, jej sekretarz generalny Marcin Kierwiński oraz poseł Cezary Tomczyk zarzucili premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, że świadomie opóźniał publikację uchwały PKW. - ocenił Kierwiński.
Dlatego - jak zaznaczył - Koalicja Obywatelska przygotowała zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. - powiedział Kierwiński.
Jak dodał, PiS nie pierwszy raz łamie w ten sposób przepisy prawa, w tym konstytucji. - ocenił sekretarz generalny PO. Jego zdaniem w taki sam sposób postępowała wcześniej premier Beata Szydło w sprawie wyroków Trybunału Konstytucyjnego.
- podkreślił Kierwiński, zaznaczając, iż liczy, że prokuratura szybko zajmie się zawiadomieniem KO.
Cezary Tomczyk wyjaśnił, że chodzi o możliwość złamania art. 231 kodeksu karnego (stanowi on, że funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3). - podkreślił poseł KO.
Zarzucił też Morawieckiemu, że "opóźnił proces wyborczy" i "dostosował Rządowe Centrum Legislacji do bieżących interesów partii".
PKW stwierdziła w uchwale z 10 maja, że "brak było możliwości głosowania na kandydatów" w rozpisanych na ten dzień wyborach prezydenckich. Dodała, że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w art. 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów. W takim przypadku, jak stanowi Kodeks wyborczy, marszałek Sejmu ponownie zarządza wybory nie później niż w 14. dniu od dnia ogłoszenia uchwały Państwowej Komisji Wyborczej w Dzienniku Ustaw.