Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosiniak-Kamysz: Oddać samorządom tyle władz, ile to możliwe

22 czerwca 2020, 16:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kosiniak-Kamysz wybory 2020
<p>Kosiniak-Kamysz wybory 2020</p>/PAP
"Nie ma wolności bez samorządności" – powiedział w Zielonej Górze kandydat PSL na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapowiedział, że chce oddać samorządom tyle władzy, ile to możliwe, by wszystkie możliwe decyzje zapadały na poziomie gminnym, a nawet jeszcze niższym.

– powiedział Kosiniak-Kamysz.

Zapewniał, że ma poparcie ze strony samorządowców z dużych miast wojewódzkich, jak Polski lokalnej, najmniejszych miejscowości. Mówił, że daje mu to poczucie startu w wyborach z pełną odpowiedzialnością wobec rodaków.  – zaznaczył.

W Zielonej Górze poparcia liderowi PSL udzielił prezydent tego miasta Janusz Kubicki, który przypomniał, że on takowe uzyskał ze strony szefa PSL podczas wyborów samorządowych.  – powiedział Kubicki.

Lider PSL zapowiedział stosowanie zapisanej w konstytucji zasady pomocniczości i oddanie samorządom znacznie więcej władzy niż ma to miejsce obecnie.

– mówił.

Dodał, że ma przygotowaną ustawę o samodzielności sołectw i rad osiedli, w której jest zapisane wypłacanie diet sołtysom i przewodniczącym po tysiąc zł, możliwość odpisywania 1 proc. podatku na rzecz tych wspólnot, które – jak zaznaczył – są najbliżej ludzi.

– powiedział kandydat.

Kosiniak-Kamysz wskazywał, że potrzebne jest nowe źródło finansowania samorządów, co pokazała m.in. pandemia koronawirusa, kiedy z powodu zamrożenia gospodarki dochody z podatków PIT i CIT spadły, w pierwszym przypadku - jak wskazał - o 40 proc., a w drugim o 30 proc. To - jak przekonywał - powoduje, że potrzeby samorządów borykających się z wymiarem ekonomicznym pandemii są jeszcze większe.

– powiedział.

Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że w przypadku wygrania wyborów przywróci na poziom lokalny wszystkie kompetencje, które zostały z niego przekazane na centralny poziom władzy.  – zadeklarował.

Dodał, że zamierza doprowadzić też do zmian ustrojowych tak, by przedstawiciele samorządu zawodowego, terytorialnego i gospodarczego zasiadali w Senacie.

– powiedział prezes PSL.

Według Kosiniaka-Kamysza subwencja oświatowa powinna w 100 proc. pokrywać wynagrodzenia nauczycieli, co nie ma miejsca obecnie. Wskazał, że przez to ograniczone są możliwości inwestycyjne samorządów.

– podkreślił.

W jego ocenie samorządy poradzą sobie z pozostałymi wydatkami na oświatę, takimi jak utrzymanie i modernizacja szkół czy zapewnienie dojazdów uczniom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj