– powiedział Kosiniak-Kamysz.
Zapewniał, że ma poparcie ze strony samorządowców z dużych miast wojewódzkich, jak Polski lokalnej, najmniejszych miejscowości. Mówił, że daje mu to poczucie startu w wyborach z pełną odpowiedzialnością wobec rodaków. – zaznaczył.
W Zielonej Górze poparcia liderowi PSL udzielił prezydent tego miasta Janusz Kubicki, który przypomniał, że on takowe uzyskał ze strony szefa PSL podczas wyborów samorządowych. – powiedział Kubicki.
Lider PSL zapowiedział stosowanie zapisanej w konstytucji zasady pomocniczości i oddanie samorządom znacznie więcej władzy niż ma to miejsce obecnie.
– mówił.
Dodał, że ma przygotowaną ustawę o samodzielności sołectw i rad osiedli, w której jest zapisane wypłacanie diet sołtysom i przewodniczącym po tysiąc zł, możliwość odpisywania 1 proc. podatku na rzecz tych wspólnot, które – jak zaznaczył – są najbliżej ludzi.
– powiedział kandydat.
Kosiniak-Kamysz wskazywał, że potrzebne jest nowe źródło finansowania samorządów, co pokazała m.in. pandemia koronawirusa, kiedy z powodu zamrożenia gospodarki dochody z podatków PIT i CIT spadły, w pierwszym przypadku - jak wskazał - o 40 proc., a w drugim o 30 proc. To - jak przekonywał - powoduje, że potrzeby samorządów borykających się z wymiarem ekonomicznym pandemii są jeszcze większe.
– powiedział.
Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że w przypadku wygrania wyborów przywróci na poziom lokalny wszystkie kompetencje, które zostały z niego przekazane na centralny poziom władzy. – zadeklarował.
Dodał, że zamierza doprowadzić też do zmian ustrojowych tak, by przedstawiciele samorządu zawodowego, terytorialnego i gospodarczego zasiadali w Senacie.
– powiedział prezes PSL.
Według Kosiniaka-Kamysza subwencja oświatowa powinna w 100 proc. pokrywać wynagrodzenia nauczycieli, co nie ma miejsca obecnie. Wskazał, że przez to ograniczone są możliwości inwestycyjne samorządów.
– podkreślił.
W jego ocenie samorządy poradzą sobie z pozostałymi wydatkami na oświatę, takimi jak utrzymanie i modernizacja szkół czy zapewnienie dojazdów uczniom.