Szef rządu w rozmowie z portalem był pytany m.in. o dorobek urzędującego prezydenta Andrzeja Dudy. Zdaniem Morawieckiego ten dorobek jest zauważalny gołym okiem na wielu polach. Zwrócił uwagę na sprawy społeczne, które "dziś wyglądają zupełnie inaczej, niż cztery albo pięć lat temu, kiedy bardzo wielu ludzi nie mogło związać końca z końcem". Dzisiaj jeżdżę wiele po kraju, wcześniej bardzo dużo jeździłem podczas kampanii i poza nimi. I wiem, jak nasze programy społeczne zmieniły życie na wioskach, w gminach i w powiatach; zmieniły je diametralnie - zauważył premier.

Reklama

Wskazał też na rozwój technologiczny i rozwój innowacyjności, który - jak podkreślił - promował prezydent Duda choćby przez regularne spotkania ze startupami. To cała sfera obronności, bezpieczeństwa, która wyglądała zupełnie inaczej pięć lat temu, przecież było tylko kilkuset żołnierzy NATO na polskiej ziemi - zaznaczył premier. My odbudowaliśmy współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, najpierw za prezydenta (Baracka) Obamy, a potem ruszyło to z kopyta za prezydenta (Donalda) Trumpa - dodał. I to jest też wielkie dzieło pana prezydenta Andrzeja Dudy - mówił Morawiecki.

Premier dodał, że prezydent Duda promuje polski patriotyzm, w tym gospodarczy poprzez m.in. zachęcanie do kupowania polskich produktów.

Morawiecki był też pytany o zarzuty kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego, że obóz rządzący nie ma pomysłu na przyszłość. Od paru lat pokazujemy, czym jest rewolucja cyfrowa w praktyce. Tu chyba trzeba przypomnieć właśnie panu Trzaskowskiemu, który coś w przeszłości teoretycznie powinien mieć wspólnego z cyfryzacją, że za jego czasów, jak był w rządzie również – nie przypominam sobie, żeby coś realnego zostało zrobione - odparł. Wymienił jednocześnie zmiany jakie nastąpiły w dziedzinie cyfryzacji: elektroniczne recepty, elektroniczne zwolnienia, wkrótce - jak mówił - elektroniczne skierowania, 7 mln użytkowników ePUAP, użytkowników profili zaufanych.

Pan prezydent promuje właśnie ten nowoczesny typ gospodarki, oparty z jednej strony o nowe technologie, a z drugiej strony o nasze przewagi konkurencyjne - podkreślił Morawiecki.

Premier nawiązując do kwestii społecznych ocenił, że "nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że miedzy Platformą Obywatelską a nami jest absolutna przepaść". My znaleźliśmy te środki, pogoniliśmy mafie watowskie, przestępców podatkowych, uszczelniliśmy system podatkowy, a w ich czasach, w czasach Platformy, w czasach pana Trzaskowskiego, pana (Donalda) Tuska – dla tych grup, które manipulowały finansami, dokonywały gigantycznych przekrętów, co też wykazywała Komisja Europejska – Polska była ziemią obiecaną - zaznaczył szef rządu.

Na uwagę, że PO, partia kojarzona jako platforma elit, dziś chce być głosem zwykłych Polaków, Morawiecki stwierdził, że Trzaskowski i szef PO Borys Budka "to są absolutni turboliberałowie". To są ludzie, którzy z lewicą liberalną z zachodniej Europy, tą najbardziej wyostrzoną lewicą liberalną, czują się za pan brat. Wiem to doskonale po moich relacjach, bo wiem, co mówią mi koleżanki i koledzy z Europy Zachodniej. Wiem co mówią również niestety o panu Trzaskowskim - powiedział premier.

Morawiecki był też pytany o najbliższe trzy lata, gdyby się okazało, że dojdzie do zmiany prezydenta.

W sytuacjach historycznie w Polsce obserwowanych, pan Aleksander Kwaśniewski był absolutnym krytykiem i wetował wszystkie istotne, kluczowe sprawy, po to, żeby niszczyć Akcję Wyborczą "Solidarność", wtedy partię rządzącą. Podobnie pan Donald Tusk niszczył prezydenta Lecha Kaczyńskiego na wszystkie możliwe sposoby. I tutaj doszłoby do klinczu, do takiego paraliżu, groziłby swoisty immobilizm, brak możliwości realizacji, brak możliwości wychodzenia z tego kryzysu, w który wpadamy - ocenił.

Jako szef rządu mogę powiedzieć jasno: do szybkiego wyjścia z kryzysu gospodarczego potrzebuję świetnego zrozumienia, współpracy. Nie mrożenia projektów, tak jak w Senacie, nie weto dla weta, nie bo nie, protest dla protestu, bojkot dla bojkotu, po to tylko, żeby zaszkodzić rządowi Zjednoczonej Prawicy. Uważam, że jest rzeczą fundamentalnie ważną, żebyśmy w tych wyborach wybrali zgodę i możliwość szybkiego wyjścia z tego kryzysu. Wiemy jak, udowodniliśmy to, instytucje międzynarodowe chwalą nas we wszystkich możliwych mediach (...) chwalą nas na wszystkie możliwe sposoby. Naszą tarczę finansową, naszą tarczę inwestycyjną, że w ten sposób właśnie wychodzi się z kryzysu. Mamy kolejne zaplanowane ruchy, ale do tego potrzebujemy współpracy, zrozumienia i mądrości, takiej mądrości gospodarczej i społecznej, jaką reprezentuje pan prezydent Andrzej Duda - podkreślił premier.