W piątek w Gdyni były kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafał Trzaskowskizapowiedział, że podejmuje się stworzenia ruchu obywatelskiego razem z samorządowcami i organizacjami pozarządowymi, bo - jak podkreślał - partie nie wystarczą. Zadeklarował ponadto, że jest gotowy do rozmowy z każdym.
Politycy goszczący w "Śniadaniu w Trójce" na antenie Programu 3 Polskiego Radia zostali zapytani, czy Trzaskowski powinien stanąć na czele opozycji. Wiceszef klubu PSL-Kukiz15 Marek Sawicki ocenił, że "kolejny raz mamy święto z okazji porażki". - dodał.
- powiedział i zaznaczył, że po stronie postsolidarnościowej co kilka lat są zmiany szyldów i nazw, ale wciąż są to ci sami ludzie, te same idee i ten sam sposób uprawiania polityki. - powiedział.
Doradca prezydenta Paweł Sałek podkreślał, że Trzaskowski powinien się skupić na zarządzaniu stolicą i pilnowaniu warszawskich spraw. - ocenił.
Szef klubu Lewica Krzysztof Gawkowski stwierdził natomiast, że jest to kombinatoryka polityczna i próba dokonania liftingu swojej partii. Zapowiedział przy tym, odnosząc się do słów o "nowej solidarności" wypowiedzianych na wiecu w Gdyni, że nie będzie wspólnej opozycji, a Lewica idzie swoją drogą. - mówił.
Poseł PiS Bartosz Kownacki mówił, że Trzaskowski chce przejąć elektoraty Lewicy, PSL i Szymona Hołowni. - ocenił. - dodał.
Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec ocenił, że dziś trzeba stworzyć przestrzeń dla obywateli i dać im szansę działać publicznie. - podkreślał.
Goście Programu 3 Polskiego Radia, czy pomimo złożonych protestów do Sądu Najwyższego, oceniają oni, że wybory prezydenckie były ważne.
Politycy zgodnie potwierdzali, że choć różnica między kandydatami jest znacząca, to obywatele mają prawo składać protesty i Sąd Najwyższy będzie się musiał do nich ustosunkować.
Jan Grabiec mówił, że wybory prezydenckie nie były normalnymi wyborami. - mówił.
- ocenił.
Grabiec stwierdził też, że wybory prezydenckie zostały "skręcone". - podkreślił. Doradca prezydenta ocenił, że KO i PO próbują podsycać emocje związane z protestami. Na pytanie, jak je podsycają, Sałek odpowiedział, że wiosną uruchomiono stronę internetową, aby zgłaszać przez nią wszystkie protesty. - mówił.
Gawkowski ocenił, że były problemy z głosowaniem, w tym problemy poza granicami Polski. - podkreślał.
- podkreślał i przypomniał, że w 1995 roku, kiedy wybory prezydenckie wygrał Aleksander Kwaśniewski było 600 tys. protestów i SN je odrzucił, a Kwaśniewski - w jego ocenie - okazał się znakomitym prezydentem. - powiedział szef klubu Lewicy.
Poseł PiS ocenił natomiast, że nie sądzi, żeby SN podzielił te uwagi, które zostały skierowane poprzez protesty. - dodał.
W niedzielnej II turze wyborów prezydenckich Andrzej Duda zdobył 51,03 proc. (10 mln 440 tys. 648 głosów), uzyskując reelekcję. Kandydat KO Rafał Trzaskowski osiągnął wynik 48,97 proc. (10 mln 18 tys. 263 głosy).