Dziennik Gazeta Prawana logo

Wszyscy ojcowie porażki. Nieobecność Trzaskowskiego na "ustawce Kurskiego” wpłynęła na wynik wyborów?

17 lipca 2020, 11:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rafał Trzaskowski komorów
<p>Rafał Trzaskowski&nbsp;</p>/PAP
Jedni chcą jak najlepiej zdyskontować wyborcze wyniki, inni szybko wymazać je z pamięci. Wszyscy szukają swojego miejsca na kolejne trzy lata.

Do niedawna to wybory samorządowe uchodziły za takie, w których każdy może obwieścić się zwycięzcą. Po tych z 2018 r. Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło triumf, bo przejęło kolejne sejmiki województw (także wskutek negocjacji koalicyjnych). Platforma Obywatelska również proklamowała wygraną, bo utrzymała największe miasta, a obóz rządzący musiał zadowolić się Chełmem czy Zamościem, gdzie prezydentami zostali popierani przez niego politycy.

Teraz okazuje się, że w wyborach prezydenckich zwycięzca też może być więcej niż jeden. Z jednej strony mamy PiS, którego kandydat wywalczył reelekcję, a z drugiej Koalicję Obywatelską, której faworyt uzyskał znakomity wynik – ponad 10 mln głosów, które stwarzają perspektywy na budowanie czegoś nowego. Do nich dochodzi Szymon Hołownia, który swoje 13 proc. poparcia z I tury również zamierza zdyskontować w formie ruchu obywatelskiego, a z czasem – politycznego. Wzmocniła się także Konfederacja, której twarzą stał się Krzysztof Bosak. Powyborczego kaca mogą mieć co najwyżej Władysław Kosiniak-Kamysz i Robert Biedroń, jedyni niekwestionowani przegrani tego wyścigu.

Obecnie w obu głównych obozach trwa rozliczanie kampanii i ustalanie granic nowego pola powyborczej gry. W Koalicji Obywatelskiej wciąż dyskutuje się, czy nieobecność Rafała Trzaskowskiego na "ustawce Jacka Kurskiego” w Końskich pogorszyła jego szanse na Pałac Prezydencki. Coraz więcej działaczy Platformy – w tym Grzegorz Schetyna i Radosław Sikorski – otwarcie twierdzi, że absencja ich kandydata była błędem. Ich zdaniem Trzaskowski powinien był przesunąć "kontrdebatę” w Lesznie na kolejny dzień i zapewniać do ostatniej chwili, że do Końskich nie zawita, ale ostatecznie pojawić się tam tuż przed startem.– przekonuje nas polityk KO. Dyskusje o tym, czy jechać w poniedziałek do Końskich, trwały do ostatniej chwili. – – opowiada jeden z naszych rozmówców.

Ale słychać też głosy, że ci, którzy zarzucają sztabowi Trzaskowskiego błąd w sprawie debaty w Końskich, są mądrzy po czasie. A decyzję o niewzięciu udziału w wydarzeniu organizowanym przez TVP podjęto na podstawie sondażowych kalkulacji, a nie z obawy przed pułapkami szykowanymi przez Jacka Kurskiego. Badania wskazywały wtedy, że kandydaci idą na remis. – – mówi nam polityk Platformy.

CZYTAJ WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj