B. kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski, który w II turze wyborów prezydenckich osiągnął wynik 48,97 proc. (10 mln 18 tys. 263 głosy), zapowiedział w piątek w Gdyni, że podejmuje się stworzenia ruchu obywatelskiego, razem z samorządami, organizacjami pozarządowymi, z ludźmi dobrej woli, by bronić społeczeństwa obywatelskiego. Jestem gotów do rozmowy z każdym - zadeklarował.
Hołownia zapytany przez PAP, jak odbiera tę zapowiedź zaznaczył, że zanim Trzaskowski stał się kandydatem KO w wyścigu o prezydenturę, on już otwarcie mówił o potrzebie stworzenia obywatelskiej inicjatywy. - zauważył.
Jak jednak dodał, będzie z "ciekawością i życzliwością" przyglądać się nowej inicjatywie. - dodał Hołownia.
Pytany, jaki wpływ na stowarzyszenie "Polska 2050" może mieć utworzenie kolejnej inicjatywy zapowiadanej jako obywatelska, Hołownia ocenił, że jego ruch oparty jest na zupełnie innym fundamencie. - podkreślił.
- zaznaczył Hołownia.
Jak podkreślił, udało mu się zgromadzić wokół politycznego celu ponad 15 tysięcy aktywistów. To, ocenił, fenomen w skali kraju. - powiedział.
Zapytany, czy nie czuje, że Trzaskowski odwołując się do inicjatyw obywatelskich i samorządowych "podbiera" jego pomysł, Hołownia stwierdził, że "to nie tyle kwestia poczucia, co faktów".
- zauważył.
" - przekonywał Hołownia.
Trzaskowski w piątek zapowiadając, że podejmuję się stworzenia nowego ruchu obywatelskiego, tłumaczył, że "partie nie wystarczą".
- wskazał. Zapowiedział, że pierwszą inicjatywą nowego obywatelskiego ruchu będzie wspólne zbieranie podpisów pod projektami ustaw obywatelskich dotyczących "najważniejszych kwestii"; polityk wskazał tu m.in. obronę praw kobiet.