W PiS słyszymy, że być może już w przyszłym tygodniu władze gmin i powiatów będą mogły zacząć zgłaszać się po środki z nowego funduszu (RFIL). Do tej pory rząd jednak komunikował, że pieniądze z tego źródła - z przeznaczeniem wyłącznie na inwestycje - wyniosą 6 mld zł, z czego 5 mld trafić ma do gmin, a 1 mld do powiatów. Ministerstwo Finansów opracowało algorytm podziału tych środków pomiędzy poszczególne jednostki. Pod uwagę wzięto m.in. plany inwestycyjne jednostki, którym groziło zarzucenie z uwagi na epidemię koronawirusa. Zgodnie z nim gminy mogą liczyć na kwoty od 0,5 mln do 93,5 mln zł, z powiaty - od 0,5 mln do 20 mln zł. RFIL był ważnym elementem minionej kampanii wyborczej - premier i działacze PiS objeżdżali kolejne gminy i powiaty, wręczając tamtejszym włodarzom promesy.

Reklama

Teraz okazuje się, że w Funduszu nagle pojawiła się dodatkowa kwota 6 mld zł, co powoduje, że całkowity budżet zwiększy się aż dwukrotnie. Samorządowców poinformować o tym miała wczoraj wieczorem wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Byliśmy tym zaskoczeni, zwłaszcza, że tematyka spotkania miała być inna - przyznaje jeden z uczestników.

Informacje o dodatkowych środkach potwierdza wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. Taki jest plan, by była kolejna transza tego wsparcia dla samorządów. To jest propozycja Ministerstwa Rozwoju i tam proszę dopytywać o szczegóły - mówi. Sam resort rozwoju na razie nie wyjaśnia szczegółów tej inicjatywy.

Z projektu uchwały Rady Ministrów, do której dotarliśmy, wynika, że nowa pula zostanie podzielona, ale uznaniowo. Zrobi to specjalnie powołana do tego rządowa komisja. Samorządowcy cieszą się z nowych środków, ale brak przejrzystego ich podziału budzi ich niepokój. Nie chcielibyśmy, aby wydatkowanie tych środków wyglądało tak, jak przy wydatkowania środków z Funduszu Dróg Samorządowych. Do dziś nie możemy się doprosić informacji o kryteriach, które decydowały o dofinansowaniu inwestycji - mówi Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. W dodatku, o ile w pierwszej puli limit wydatków dla gminy i powiatu określa algorytm, to w dodatkowych 6 miliardach takiego ograniczenia już nie ma - zaznacza Andrzej Porawski, sekretarz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.