Na spotkaniu w ramach inicjatywy klubu obywatelskiego w Katowicach Budka skoncentrował się na zapowiedzianej przez niedawnego kandydata KO w wyborach prezydenckich Rafała Trzaskowskiego budowie ruchu czy zaplecza obywatelskiego Koalicji Obywatelskiej, jako uzupełnienia działalności Platformy Obywatelskiej.
Budka mówił, że energia w ostatniej kampanii wyborczej płynęła przede wszystkim z ludzi, którzy często po raz pierwszy angażowali się w wybory, ale wiedzą, że o Polskę warto walczyć, że warto być aktywnymi. Jak zaznaczył, to dlatego Trzaskowski zapowiedział dopełnienie KO - "dobudowanie do niej bardzo ważnego filara".
– mówił lider partii.
- wyjaśniał.
Jak przekonywał, taki ruch obywatelski to coś więcej, niż partie polityczne – to aktywność w tych sferach, w których partie nie wystarczą. Jako przykład podał samorządność.
– diagnozował.
Przyznał, że partie polityczne mają wady. – zapewnił.
Przypomniał, że jeżeli nic się nie zmieni, najbliższe wybory – być może poza Mazowszem - będą za trzy lata. – przestrzegł.
Odpowiadając na nawiązujący do porażki kandydata KO w wyborach prezydenckich wniosek z sali, aby opozycja przed kolejnymi wyborami jednoczyła się, szef PO ocenił, że pierwsza tura wyborów, jako swego rodzaju plebiscyt pokazała istnienie "potencjału 57 procent po jasnej stronie". – zastrzegł.
– pytał.
– zdiagnozował szef PO oceniając też, że każdy inny wariant, szczególnie po ewentualnej zmianie wielkości okręgów wyborczych, będzie prowadził do porażki.
Odnosząc się do pytania o rozwarstwienie głosów oddanych na poszczególnych kandydatów Budka zasugerował, że rolą opozycji jest obecnie dobra edukacja proobywatelska, przy powstrzymywaniu się od stygmatyzowania elektoratu przeciwnika. Za porażkę ostatnich 30 lat, także środowiska PO, uznał brak podstawowej edukacji obywatelskiej, ekonomicznej, prawnej.
– wskazał przewodniczący Platformy.