Dziennik Gazeta Prawana logo

"Minister nie ma prawa żądać akt WSI"

3 lipca 2008, 17:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Minister nie ma prawa żądać akt WSI"
Inne
"To, że w jednym pasażu jest fryzjer, redakcja i urząd państwowy nie oznacza, że jestem fryzjerem i mam kogoś ogolić albo podciąć baczki" - obrazowo tłumaczy szef BBN Władysław Stasiak, dlaczego szef MON nie miał prawa żądać od niego akt komisji weryfikacyjnej WSI. Bo BBN z komisją łączył tylko budynek. Dziś rano Bogdan Klich zapowiedział w Radiu ZET, że kontrwywiad zwróci się do BBN o sprawdzenie, czy nie ma tam brakujących akt.

Sprawa zaginionych dokumentów komisji, która z końcem czerwca skończyła pracę, budzi niebywałe emocje. Najpierw kierujący komisją Jan Olszewski nie chciał wydać akt Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Potem minister Klich stwierdził, że brakuje około 200 dokumentów.

Politycy PO są przekonani, że dokumenty mają członkowie komisji. Ale szef MON zapowiedział dziś w Radiu ZET, że szef SKW zwróci się jeszcze w tej sprawie do BBN i Kancelarii Prezydenta.

"Szef kontrwywiadu zakłada jeszcze, że może w sejfach tych dwóch instytucji znajdują się te dokumenty. Jeżeli to się nie powiedzie, będziemy zmuszeni podać do wiadomości publicznej nazwiska osób, które pobrały te dokumenty i ich nie zwróciły" - powiedział Klich.

Sama zapowiedź takiego wniosku oburza szefa BBN. Władysław Stasiak przypomina, że kierowane przez niego biuro użyczyło tylko komisji pomieszczenia. Ale służąca jej kancelaria tajna formalnie podlegała cały czas SKW. "BBN nigdy nie miał na pokładzie tych dokumentów" - mówi Stasiak.

Szef BBN przytacza przepisy dotyczące kancelarii tajnych - za niejawne dokumenty przechowywane w niej odpowiedzialny jest szef instytucji, do której kancelaria należy. W tym przypadku szef SKW.

"Nieznajomość prawa szkodzi" - przypomina rzymską maksymę Stasiak i kieruje ją do ministra Klicha. Ale przyznaje, że do tej pory wniosek zapowiadany przez szefa MON do BBN nie wpłynął.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj